W pierwszej wersji programu logo TVP było widoczne, co nie spodobało się Jackowi Kurskiemu, który zgłosił sprawę do prokuratury. Później Jachira zamazała logo publicznego nadawcy.
W pierwszej wersji programu logo TVP było widoczne, co nie spodobało się Jackowi Kurskiemu, który zgłosił sprawę do prokuratury. Później Jachira zamazała logo publicznego nadawcy. Fot. YouTube / Klaudia Jachira

Klaudia Jachira w jednym ze swoich programów satyrycznych użyła mikrofonu z logo TVP. To nie spodobało się prezesowi telewizji publicznej Jackowi Kurskiemu, który stwierdził, że wideo Jachiry nie było parodią, gdyż z powodu widocznego logo widzowie mogli pomyśleć, że to relacja TVP. Sprawę satyryczki prowadzi prokurator Grzegorz Kazimierski, do zeszłego roku asystent posła Stanisława Piotrowicza.

REKLAMA
Prowadząca swój własny kanał na YouTubie satyryczka Klaudia Jachira podpadła Jackowi Kurskiemu. W jednym z programów użyła mikrofonu z kostką, na której było logo TVP. Wyśmiewała "postępy w budowie stoczni im. Jarosława Kaczyńskiego", ale teraz może jej nie być do śmiechu, bo szefostwo TVP zgłosiło sprawę do prokuratury. Jacek Kurski argumentuje, że filmy youtuberki to nie parodia, bo z powodu logo stacji można było dojść do mylnego przekonania, że jest to reportaż Telewizji Polskiej.
Sprawa trafiła do warszawskiej Prokuratury Rejonowej, co może okazać się złą informacją dla Jachiry. Jak donosi na Twitterze Krzysztof Brejza, zajmować się nią będzie Grzegorz Kazimierczak. To o tyle ciekawa postać, że prokuratorem na warszawskim Mokotowie został stosunkowo niedawno, bo dopiero w sierpniu zeszłego roku. Wcześniej był adwokatem w Rzeszowie, pełniąc jednocześnie funkcję asystenta społecznego przy pośle Stanisławie Piotrowiczu.