Nigdzie indziej tak szybko nie zarobi się takich pieniędzy. Kulisy biznesu i fragmenty książki "Dziewczyny z Dubaju"

"Dziewczyny z Dubaju" to książka, w której Piotr Krysiak opisuje kulisy międzynarodowej prostytucji z udziałem Polek.
"Dziewczyny z Dubaju" to książka, w której Piotr Krysiak opisuje kulisy międzynarodowej prostytucji z udziałem Polek. Fot. 123rf
To książka i historia, która rozpala wyobraźnię Polaków. Są tutaj wielkie pieniądze, jeszcze większy seks i równie wielki skandal, który skończył się przed wymiarem sprawiedliwości. "Dziewczyny z Dubaju" to książka Piotra Krysiaka, który jako pierwszy tak szczegółowo opisał proceder zorganizowanej prostytucji Polek z arabskimi klientami. Poniżej publikujemy fragmenty książki.


Seksbomby
Każda z nich, zanim znalazła się na jachtach rodzin królewskich, w drogich hotelach czy na szybkich sponsorowanych randkach, marzyła, żeby zostać modelką. Właściwie to każda z nich na swój sposób nią była. Wiele ekskluzywnych prostytutek wcześniej lub równocześnie brało udział w różnego rodzaju konkursach piękności – od konkursów wojewódzkich, poprzez te o dziwnie brzmiących nazwach, jak Miss Parowozów czy Miss strojów Ludowych, po wielkie gale piękności transmitowane przez największe stacje telewizyjne, jak Miss Polonia czy nawet międzynarodowe finały.


Niemal każda z nich miała profil w mediach społecznościowych, a w nim sporo różnego rodzaju zdjęć, dzięki którym mogliśmy się domyślić, że obnażanie się przed obiektywem to ich powołanie. Te prężniej działające miały także profesjonalne zdjęcia, które wisiały (a niekiedy wciąż wiszą) na stronach internetowych bardziej i mniej profesjonalnych agencji modelek.

Część ekskluzywnych prostytutek pojawiła się na okładkach czy tak zwanych rozkładówkach popularnych magazynów dla mężczyzn: „Playboya” i „CKM-u”. Był to zresztą ich dodatkowy atut, a burdel menedżerka za godzinę lub noc z „gwiazdą numeru” żądała znacznie większej kasy. Byli też klienci, którzy prosili właśnie o takie „gwiazdy”, niespecjalnie licząc się z kosztami. Zresztą niektóre sutenerki też brały wcześniej udział w konkursach piękności, co pozwoliło im poznawać atrakcyjne dziewczyny i nawiązać kontakty z organizatorami i współpracownikami konkursów, co z kolei owocowało szybkim i łatwym dostępem do numerów telefonów i maili kandydatek na ekskluzywne prostytutki. Zdarzało się też, że burdel menedżerki chodziły do zaprzyjaźnionych redakcji, przeglądając zdjęcia i wyłudzając numery telefonów modelek – przyszłych kurewek.


Wśród bywalczyń sponsorowanych wyjazdów do Cannes, Saint Tropez, na Ibizę, do Courchevel, Londynu, Bejrutu, Maroka, Singapuru, Tajlandii, Barcelony, Madrytu, Berlina, na Majorkę, Gran Canarię, do RPA, Grecji, Monako, Genewy czy Dubaju były między innymi: menedżerka największego polskiego banku, stewardessa arabskich linii lotniczych, kilka pielęgniarek, ekspedientka centrum handlowego, absolwentki filologii na Uniwersytecie Warszawskim, pedagogiki, marketingu, anglistyki, ekonomii, turystyki.
Trwa ładowanie komentarzy...