''Skazane na potępienie''. Ta książka ukazuje w pełni kulisy życia kobiet w polskich więzieniach

Kulisy życia Polek w największym więzieniu dla kobiet, Zakładzie Karnym nr 1 w Grudziądzu, odsłania książka Ewy Ornackiej – ''Skazane na potępienie''
Kulisy życia Polek w największym więzieniu dla kobiet, Zakładzie Karnym nr 1 w Grudziądzu, odsłania książka Ewy Ornackiej – ''Skazane na potępienie'' Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta
Jak wygląda życie kobiet w polskich więzieniach? Czy i jak bardzo różni się od losu znajdujących się pod kluczem mężczyzn? Jaka panuje tam hierarchia? Z jakimi głównie trudnościami borykają się więźniarki? W naszej rodzimej literaturze istnieje raczej próżnia, jeśli chodzi o zgłębienie tego tematu. Teraz tę pustkę stara się wypełnić książka ''Skazane na potępienie'', najnowsza pozycja w twórczości Ewy Ornackiej.

Autorka to znana dziennikarka śledcza, która w ciągu swojej wieloletniej pracy poznała półświatek od podszewki. Jej teksty ukazywały się na łamach m.in. ''Życia Warszawy'', ''Wprost'', ''Newsweeka'' i ''Uważam Rze''. W swojej działalności pisarskiej koncentruje się głównie na temacie przestępczości zorganizowanej (''Tajemnice zbrodni'', ''Alfabet mafii''). Za odwagę w opisywaniu mafii nagrodzona została Srebrną Kaczką SDRP. Pracowała też jako scenarzystka przy filmach (''Świadek'') i dokumentach (''Zbrodnie niedoskonałe''). Tym razem postanowiła przyjrzeć się nie okrytym ponurą sławą szefom gangów, lecz Polkom, które odsiadują karę więzienia.

Choć statystyki pokazują, że więzienie to nadal świat mocno zdominowany przez mężczyzn, liczba kobiet żyjących za kratami w Polsce rośnie. Jak podaje Służba Więzienna, na dzień 31 marca 2018 w jednostkach penitencjarnych osadzonych było 75 657 osób, w tym 3075 kobiet. Wśród nich 2589 miały za sobą wyrok skazujący (na 67 192 skazańców). Dla porównania, na koniec marca 2017 roku w zakładach karnych i aresztach śledczych przebywało 2766 kobiet (spośród 74 313 osadzonych), z czego skazanych było 2380 (wszystkich 67 168). W marcu 2017 odsetek kobiet w populacji więziennej wynosił więc 3,72 proc., a rok później 4,06 proc.

Kim są kobiety, których kolizje z prawem złożyły się na ten procentowy wynik? Jakie są ich historie zarówno te przed odsiadką, jak i te już za kratami? Tego dowiemy się z książki ''Skazane na potępienie''. Dziennikarka nie podeszła jednak do trudnego społecznie zagadnienia z pozycji wszechwiedzącego obserwatora i analityka, kogoś, kto z góry ocenia i wydaje kategoryczny osąd. Tworząc blisko 300-stronicowy reportaż literacki, przez większą część tej opowieści pisarka oddała głos jednej z kobiet, która w więzieniu spędziła dwa i pół roku.
W roli narratorki autorka obsadziła Beatę ze Świnoujścia. Główna bohaterka była asesorem sądowym, sama więc reprezentowała wymiar sprawiedliwości, zanim stanęła po drugiej stronie prawa i trafiła na więzienną pryczę. – Nigdy nie przypuszczałam, że kiedykolwiek trafię do więzienia w innym charakterze niż jako prawnik przychodzący do klienta – tymi słowami rozpoczyna swoją opowieść we wstępie do książki.


Beata najpierw znalazła się za starymi murami aresztu śledczego w Kamieniu Pomorskim, a potem wylądowała w niesławnym Zakładzie Karnym nr 1 dla Kobiet w Grudziądzu, w którym ''garują'' słynne aferzystki i morderczynie z najdłuższymi wyrokami. Skazana prawniczka staje się więc przewodnikiem dziennikarki (i czytelnika) po świecie polskiego żeńskiego ''Alcatraz'', o którym krążą legendy epatujące takimi określeniami jak ''piekło na ziemi'' czy koszmar osadzonych''.
Na wciągającą lekturę składa się galeria pobocznych postaci. Znalazły się w niej kobiety znane z pierwszych stron gazet (np. z takich afer jak SKOK Wołomin), ale też przestępczynie, które choć takiej ''sławy'' się nie dorobiły, popełniły straszne czyny. Przeczytamy tu historie kobiet, które na wolności dopuściły się krwawych zbrodni, ale za kratami okazały się dobrymi przyjaciółkami. Spotkamy tu więźniarki o anielskiej twarzy, ale diabelskiej duszy. Te, które do zbrodni pchnął niszczycielski nałóg czy traumatyczne doświadczenia, ale też wyzute kompletnie z emocji psychopatki. Oszustki, narkomanki, złodziejki, dzieciobójczynie. Te rokujące na poprawę i te bardzo dalekie od resocjalizacji.

Pełen wachlarz charakterów obejmuje też drugą stronę, czyli funkcjonariuszy Służby Więziennej i innych pracowników zakładów karnych. Poznamy więc strażników o tzw. ludzkim podejściu do osadzonych, ale też ''klawiszy'', których zachowanie nie pozostawia wątpliwości co do tego, że to oni powinni być zamykani, a nie zamykać innych na klucz. Wychowawców, którym naprawdę leży na sercu los więźniarek, którzy chcą, by wyszły one na przysłowiową prostą. Z drugiej strony opiekunów o odpychającym obliczu, którzy z kolei bezwzględnie wykorzystują swoją pozycję nad kobietami dla osiągnięcia osobistych korzyści.
Ewa Ornacka
Fragment książki ''Skazane na potępienie'' dotyczący więźniarki skazanej za znęcanie się nad dziećmi w rodzinie zastępczej

Elkę przeniesiono do naszej celi (…) w Kamieniu Pomorskim po ośmiu latach odsiadki. (…) Poza więzieniem potrafiłaby wzbudzać współczucie, ale to była zasłona dymna. W rzeczywistości Elżbieta była osobą przebiegłą, wyniosłą i władczą. Do tego skrajnie okrutną. (…) Do więzienia trafiła na dwanaście lat za znęcanie się nad dziećmi. Miała tak silną potrzebę dominacji, że dobierała sobie określone towarzystwo: dziewczyny zaniedbane, bez pieniędzy na wypiskę, słabe psychicznie. Tylko takim mogła zaimponować. (…) Manipulowała dziewczynami niczym guru sekty. Poniżała je, wyśmiewała i pomiatała nimi. Zmuszała je do różnych zachowań poniżej godności: żebrania o szklankę herbaty, donoszenia na koleżanki i służenia jej, jakby były niewolnicami na plantacji bawełny. Widziałam, jak niszczy je psychicznie dla własnej przyjemności, doprowadza do płaczu i myśli samobójczych.

Amatorów programów telewizyjnych o bulwersujących zbrodniach, zagłębiających się w psychologię przestępców kronik kryminalnych czy po prostu ociekających sensacją tekstów w tabloidach z pewnością zainteresują relacje z pierwszych dni pobytu w zakładzie przestępczyń-celebrytek na czele z Katarzyną W. Mowa oczywiście o matce małej Madzi z Sosnowca, której sprawą żyła cała Polska.

Jaki zatem los spotkał za więziennymi murami młodą kobietę, którą skazano za wyrafinowane morderstwo własnej córeczki? Albo siostrę Bernadettę, znęcającą się nad dziećmi sadystyczną zakonnicę z Zabrza? Odpowiedzi na te pytania czekają w tej właśnie książce. Relacjonując tego typu ciekawostki, autorka ucieka się do efektywnego zabiegu. Zamieszcza w książce fragmenty publikacji prasowych, aby następnie uzupełnić ten ''suchy'' przekaz barwnymi reportażowymi opisami dalszych wydarzeń, toczących się już w ''kryminale''.

Kto chce zatem zajrzeć za kulisy życia w polskich więzieniach służących odbywaniu kary przez kobiety, ma już taką możliwość. 8 maja do księgarni na terenie całej Polski, a także na stronach sklepów internetowych z książkami trafiła najnowsza pozycja w dorobku Ewy Ornackiej. Na rodzimym rynku ukazała się ona nakładem Domu Wydawniczego ''Rebis'', w którego katalogu w kategorii ''literatura faktu'' polscy czytelnicy znajdą także inne fascynujące publikacje opisujące przestępczy świat.

Artykuł powstał we współpracy z wydawnictwem Rebis

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...