
Tragiczna historia Alfiego Evansa, dwuletniego chłopca z Wielkiej Brytanii, który zmarł w nocy, poruszyła cały świat. Chorował na nieuleczalną chorobę neurologiczną. Sprawę komentowali politycy, między innymi polski prezydent Andrzej Duda. Zareagował na nią także Zbigniew Boniek.
REKLAMA
Sprawa poruszyła internautów na całym świecie: kondolencje słały gwiazdy sportu, ale i zwykli ludzi. Prezes PZPN na Twitterze napisał, co myśli o podbijaniu słupków poparcia przez polityków, którzy wykorzystują do tego sprawę Alfiego. "Umarł dzielny chłopczyk z wielkimi problemami-politycy chcą to jakoś dla siebie wykorzystać! ......a żeby Was..........." - napisał Boniek na Facebooku.
Przypomnijmy, we wtorek chłopiec został odłączony od aparatury sztucznie podtrzymującej go przy życiu. Okazało się, że chłopiec oddycha samodzielnie. Niestety zmarł w nocy z piątku na sobotę. O śmierci dwulatka poinformowali jego rodzice w mediach społecznościowych.
Alfie Evans cierpiał na niezidentyfikowaną chorobę neurologiczną. Sąd zdecydował, że stan zdrowia nie poprawia się i należy zaprzestać podtrzymywania przy życiu. Po odłączeniu od aparatury chłopiec oddychał jednak samodzielnie. Mnóstwo kontrowersji w tej sprawie wywołały właśnie decyzja sądu oraz postawa lekarzy.
Rodzice chcieli zabrać chłopca do domu, pojawiła się także propozycja transportu do Rzymu, gdzie chłopiec miał być leczony. Lekarze nie chcieli jednak wypuścić go ze szpitala. Po kilku dniach sporów rodzice ostatecznie poszli na współpracę z lekarzami.
