
“Autostrada Wolności” to drugie imię przecinającej Polskę równoleżnikowo drogi szybkiego ruchu. Jadąc “A-dwójką” mamy przypominać sobie o wyborach parlamentarnych z 1989 roku.
REKLAMA
Uroczystość nadania historycznej nazwy miałą miejsce 4 czerwca 2014, w 25. rocznicę wydarzenia. Odsłonięcia tablicy, która można oglądać przejeżdżając przez gminę Brwinów, dokonali wspólnie prezydenci Polski - Bronisław Komorowski, oraz Niemiec - Joachim Gauck.
Pomimo otrzymania tak podniosłej nazwy, “droga do wolności” cały czas trwa, bo do wybudowania został ostatni odcinek: z Warszawy do Kurtyk. Po jego zakończeniu, cała trasa, licząc od jej początku w Świecku, ma mieć długość 657 km. Obecnie kierowcy mają do dyspozycji 487,6 km nawierzchni przystosowanej do prędkości ponad 100 km/h.
Autostrada A2 stanowi przedłużenie niemieckiej A12 - jednej z nitek sieci dróg, której plany powstały już w latach 30. ubiegłego wieku. Połączenie Berlin - Poznań rozwijano od momentu włączenia stolicy Wielkopolski do Rzeszy. Prace zawieszono w 1942.
W okresie PRL przelotówka przez centralną Polskę znów znalazła się w sferze zainteresowań. Tym razem trasa miała biec nieco dalej, bo aż do Moskwy. Pomysł związany z tak dużym przedłużeniem zrodził się z okazji odbywającej się w rosyjskiej stolicy Olimpiady. Ostatecznie jednak polską pamiątkę po roku 1980 stanowi właściwie tylko jeden odcinek: z Wrześni do Konina.
Prace nad autostradą w obecnym kształcie ruszyły w 2001 roku.
Partnerem akcji #100momentów na 100-lecie niepodległości jest Kulczyk Investments. Wspólnie pokazujemy 100 gospodarczo-biznesowych wydarzeń z ostatnich 100 lat, które były istotne dla naszego kraju.