
Dwie i pół godziny - tyle teoretycznie może zajmować podróż z Warszawy do Gdańska. I choć realne czasy przejazdów “polskim TGV”, od zakładanych rekordów nieco odbiegają, to sam fakt, że Pendolino może śmigać po (niektórych) polskich torach z prędkością ponad 200 km/h jest sukcesem.
REKLAMA
Charakterystyczne, butelkonose składy kursują obecnie pomiędzy największymi polskimi miastami: Warszawą, Wrocławiem, Katowicami, Krakowem i Trójmiastem. Spółka PKP Intercity jest właścicielem łącznie 20 pociągów Pendolino. Koszt ich zakupu wyniósł 665 milionów euro.
Pierwszy pasażerski kurs Pendolino wyjechał 11 grudnia 2014 roku z Krakowa o 6:05.
Cena, zdaniem niektórych dość wygórowana, musiała jednak odzwierciedlać potencjał prędkościowy nowoczesnych składów - Pendolino otrzymało homologację na 250 km na godzinę, choć odcinków, które może w takim tempie przemierzać na razie na polskiej mapie kolejowej jest niewiele.
Pewność, że Nokturn Es-dur Chopina zagra przy każdym otwarciu i zamknięciu drzwi, oraz że Pendolino będzie sunąć po polskich torach z niezmienną prędkością, mamy zagwarantowaną na okres 17 lat. Taki bowiem okres czasu obejmuje umowa na serwisowanie i utrzymanie techniczne składów.
Partnerem akcji #100momentów na 100-lecie niepodległości jest Kulczyk Investments. Wspólnie pokazujemy 100 gospodarczo-biznesowych wydarzeń z ostatnich 100 lat, które były istotne dla naszego kraju.
