Gromee i Lukas Meijer zrównani z ziemią za swój występ na Eurowizji. Po takim fałszu musieli odpaść

Reprezentanci Polski znowu zawiedli na Eurowizji.
Reprezentanci Polski znowu zawiedli na Eurowizji. Fot. screen z twitter.com/Eurovision
To już prawie tradycja. Od lat wygranych w konkursie Eurowizji nie widać, a wczoraj Polacy nie zakwalifikowali się do finału konkursu Eurowizji. Wydawało się, że tym razem jest na to duża szansa. Jednak głosujący zauważyli chyba fałszowanie Lukasa Meijera.

I nie, nie pomogło nawet to, że występ Gromee był od razu po wyjątkowo nudnym występie wokalistów z Gruzji, który mógł uśpić niejednego widza. Skoczna, popowo-dyskotekowa piosenka "Light me up " nie przypadła do gustu głosującej publiczności.
Z pewnością nie pomógł też fałsz w głosie szwedzkiego wokalisty reprezentującego Polskę. Być może to trema, albo zły odsłuch. Niemniej jednak od początku Meijer był poza dźwiękiem, jednak potem było jeszcze gorzej. W kluczowych momentach można było usłyszeć wręcz wycie. Artur Orzech, człowiek numer jeden w Polsce, jeśli chodzi konkurs Eurowizji, przemilczał to, co stało się na scenie, zapewne z nadzieją, że może nie było tak źle. Ale gdy wyniki stały się już oficjalne, wiadomo było, że jest bardzo źle i wszyscy to usłyszeli. Litości nie mieli także internauci.
Kolejny raz było tak dobrze, że aż nie wyszło. Jednak znamienne jest to, że mało kto pamięta piosenkę, która wygrała którąkolwiek edycję Eurowizji.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...