W piątkowe popołudnie w wybranych regionach kraju gwałtownie zmieni się pogoda.
W piątkowe popołudnie w wybranych regionach kraju gwałtownie zmieni się pogoda. Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta

W piątek 11 maja pogoda w ciągu całego dnia nie wszędzie będzie ciepła i słoneczna. Synoptycy przewidują deszcze, burze, a nawet grad. Nawałnice, za sprawą chłodnego frontu, pojawią się dopiero w godzinach popołudniowych. Spodziewajmy się ich między 15.00 a 18.00. – Od Gdańska przez Toruń i między Łodzią a Warszawą, i dalej po Katowice i Kraków – ostrzega Tomasz Wasilewski z TVN Meteo.

REKLAMA
Prezenter pogody i meteorolog dodaje, że choć zagrzmi w pasie od Wybrzeża Gdańskiego przez centrum kraju, nie jest jednak pewne, czy burza wystąpi w Warszawie. – Dalej ten front biegnie sobie na południe aż po Małopolskę i Śląsk – podsumowuje.
TVN Meteo podaje, że burzom będzie towarzyszyć ulewny deszcz i grad. Dojdzie do tego jeszcze porywisty wiatr. – Więc dzisiaj po południu, po godzinie 15 w pasie od Gdańska, przez Toruń, Łódź i Warszawę, aż po Katowice i Kraków będą występować groźne zjawiska – przestrzega Wasilewski.
Ciekawe jest to, że będziemy mieli do czynienia z "punktowymi zjawiskami". W praktyce oznacza to, że w miejscach znajdujących się blisko siebie może występować zupełnie inna pogoda. Pojawi się "kontrast termiczny". Po wschodniej stronie piątkowego frontu będzie nawet 28 stopni, po zachodniej zaś tylko 18. – Na styku tych dwóch różnych mas powietrza dzisiaj będą rosnąć potężne chmury burzowe, z których może padać grad i intensywny deszcz – wyjaśnia Wasilewski.
IMGW wydał już ostrzeżenia meteorologiczne drugiego stopnia dotyczące burz z gradem dla trzech województw: śląskiego, świętokrzyskiego i małopolskiego.
źródło: TVN Meteo