
Gośćmi Moniki Olejnik w czwartkowej "Kropce nad i" byli Marcin Horała z PiS i Krzysztof Brejza z PO. Obaj politycy ścięli się w sprawie oceny protestu w Sejmie oraz wypłat nagród dla ministrów rządu Prawa i Sprawiedliwości. – Nagrody mają być zwrócone do budżetu – tam, skąd zostały wyprowadzone – mówił w studiu TVN24 Krzysztof Brejza.
Dyskusja obu polityków rozpoczęła sie od tematu protestu w Sejmie osób niepełnosprawnych. Poseł PiS bronił rząd, który jego zdaniem spełnił postulaty protestujących. Zwrócił uwagę, że pomimo tego, że zostały one spełnione w 90 proc., to protest nadal trwa. – Nie da się skończyć niemal żadnego protestu, jeśli jedna strona mówi o tym, że musi być zrealizowane sto procent – mówił Marcin Horała. Krzysztof Brejza natomiast stwierdził, że niepełnosprawni nie są atrakcyjną grupą pod kątem politycznym dla PiS. Co widać było chociażby w momencie, kiedy próbowano ograniczyć głosowanie korespondencyjne.
– PiS chce zamknąć ich w jakimś dziwnym obozie. (…) Państwo PiS to państwo, które nie liczy się z osobami słabszymi, niepełnosprawnymi. No i te haniebne słowa, że warto rozważyć wynoszenie dzieci niepełnosprawnych przez policję – powiedział w "Kropce nad i" poseł PO. Tymczasem Marcin Horała chciał odbić piłeczkę i stwierdził, że wszędzie obowiązuje restrykcyjna kontrola przed wejściem, nawet do siedziby TVN musiał się wylegitymować i być na liście zaproszonych. Monika Olejnik wytłumaczyła mu jednak, ze Sejm to miejsce publiczne, a redakcja to budynek prywatny.
Rozmowa polityków zeszła na nagrody, które otrzymali ministrowie rządu PiS i które mieli do środy "oddać" na Caritas. – Ministrowie przekazali nagrody do Caritasu nie dlatego, że im się nie należały, tylko dlatego że taki mają gest – stwierdził Horała. Brejza w swoim stylu skwitował tłumaczenia posła PiS. Stwierdził, że do tej pory nie dostał odpowiedzi na jego interpelacje w sprawie nagród, jakie mieliby dostać ministrowie PiS w 2016 i 2017 roku. Dodał także, iż nagrody zamiast do Caritasu, bo jest to dobrowolny datek, powinny być "zwrócone do budżetu państwa – tam, skąd zostały wyprowadzone".
