
Jana Pawła II jako swój największy autorytet wymienia mnóstwo przywódców, w tym szczególnie chętnie oczywiście polscy. Niedługo do tego grona może dołączyć też kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych, Newt Gingrich. Okazuje się bowiem, iż to wielki fan naszego najsłynniejszego rodaka.
Gingrich i jego małżonka cenią papieża-Polaka do tego stopnia, że przed dwoma lata wyprodukowali nawet film o jego przełomowej pielgrzymce do ojczyzny, podczas której padły słynne słowa: "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze Ziemi. Tej Ziemi!".
Newt i Callista Gingrich
Wraz z ekipą filmową przyjechali do Polski stworzyć obraz zatytułowany "Dziewięć dni, które zmieniły świat". Nie tylko produkując, ale i stając przed kamerą obok opowiadających o papieżu Lechu Wałęsie, Annie Walentynowicz, czy ks. Adamie Bonieckim.
Produkcja nie mniej hołduje Janowi Pawłowi II, jak Polakom w ogóle. Wygląda zatem na to, że jeżeli to właśnie Gingrichowi przyjdzie zmierzyć się z Barackiem Obamą i być może wygrać wybory prezydenckie w USA, w Białym Domu będziemy mieli przyjaciela.
A szanse Newta Gingricha na nominację republikanów są całkiem spore. To zwycięzca ostatniego starcia w Karolinie Płd. i według sondaży murowany faworyt do zwycięstwa w prawyborach na Florydzie. Powoli dystansuje on dotychczasowego lidera Mitta Romneya. Między innymi dzięki temu, że część wyborców mając do wyboru oddanie głosu na mormona Romneya i katolika Gingricha, woli tego drugiego. Jego wizerunkowi uduchowionego konserwatysty nie przeszkadza dotąd nawet to, iż żona z którą nakręcił film o papieżu to już trzecia miłość jego życia.
