
Jana Pawła II jako swój największy autorytet wymienia mnóstwo przywódców, w tym szczególnie chętnie oczywiście polscy. Niedługo do tego grona może dołączyć też kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych, Newt Gingrich. Okazuje się bowiem, iż to wielki fan naszego najsłynniejszego rodaka.
REKLAMA
Gingrich i jego małżonka cenią papieża-Polaka do tego stopnia, że przed dwoma lata wyprodukowali nawet film o jego przełomowej pielgrzymce do ojczyzny, podczas której padły słynne słowa: "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze Ziemi. Tej Ziemi!".
Historyczna dziewięciodniowa pielgrzymka papieża Jana Pawła II do Polski w czerwcu 1979 roku stworzyła rewolucję sumienia, która zmieniła Polskę i fundamentalnie przekształciła duchowy i polityczny krajobraz XX wieku CZYTAJ WIĘCEJ
Wraz z ekipą filmową przyjechali do Polski stworzyć obraz zatytułowany "Dziewięć dni, które zmieniły świat". Nie tylko produkując, ale i stając przed kamerą obok opowiadających o papieżu Lechu Wałęsie, Annie Walentynowicz, czy ks. Adamie Bonieckim.
Produkcja nie mniej hołduje Janowi Pawłowi II, jak Polakom w ogóle. Wygląda zatem na to, że jeżeli to właśnie Gingrichowi przyjdzie zmierzyć się z Barackiem Obamą i być może wygrać wybory prezydenckie w USA, w Białym Domu będziemy mieli przyjaciela.
A szanse Newta Gingricha na nominację republikanów są całkiem spore. To zwycięzca ostatniego starcia w Karolinie Płd. i według sondaży murowany faworyt do zwycięstwa w prawyborach na Florydzie. Powoli dystansuje on dotychczasowego lidera Mitta Romneya. Między innymi dzięki temu, że część wyborców mając do wyboru oddanie głosu na mormona Romneya i katolika Gingricha, woli tego drugiego. Jego wizerunkowi uduchowionego konserwatysty nie przeszkadza dotąd nawet to, iż żona z którą nakręcił film o papieżu to już trzecia miłość jego życia.

