Sprawa willi Kwaśniewskich wcale się nie skończyła.
Sprawa willi Kwaśniewskich wcale się nie skończyła. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Wraca sprawa słynnej willi Kwaśniewskich – a przynajmniej tak twierdzi tygodnik "Do Rzeczy". Śledczy mają informacje o transakcjach finansowych z kilkunastu rachunków bankowych oraz szczegółową analizę połączeń telefonicznych, co ma pozwolić na "ruszenie" śledztwa z miejsca.

REKLAMA
Śledztwo dotyczące willi Kwaśniewskich prowadzone przez prokuraturę regionalną w Katowicach ma zostać przedłużone o kolejne pół roku. Jak wynika z ustaleń dziennikarzy "Do Rzeczy", w śledztwie prowadzonym wokół byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i jego małżonki Jolanty Kwaśniewskiej "zaczyna robić się gorąco". Informatorzy tygodnika twierdzą, że zebrane dodatkowo materiały zostaną teraz poddane szczegółowej analizie. Jednak już teraz można stwierdzić, że uprawdopodobniają one podejrzenia, iż Kwaśniewscy mogli ukrywać przed instytucjami podatkowymi luksusową willę w Kazimierzu Dolnym. Pomagać im w tym miało kilka osób, m.in. Marek M., były prezes Budimexu, który formalnie występował jako właściciel wspomnianej nieruchomości, oraz Maria J. opiekująca się willą. Dodatkowymi materiałami mają być nagrania rozmów telefonicznych i wyciągi bankowe.
Według informatorów gazety rachunki bankowe mają pokazywać przelewy między Jolantą Kwaśniewską a Marią J. i jej synem Janem J., a także Markiem M.
Miało to być potwierdzeniem częstych kontaktów między wspomnianymi osobami. W śledztwie brane są także pod uwagę materiały zebrane przez CBA. "Z materiałów operacyjnych CBA zebranych w trakcie operacji o kryptonimie Krystyna wynika bowiem, że Maria J. miała wielokrotnie kontaktować się z Kwaśniewską właśnie w sprawie rozliczeń finansowych dotyczących willi w Kazimierzu, co może potwierdzać, iż to rodzina Kwaśniewskich faktycznie była właścicielem luksusowej nieruchomości, decydującym o realizacji zobowiązań, zaś Maria J. odgrywała tylko rolę pośrednika" – czytamy w tygodniku.
źródło: "DoRzeczy"