
Sytuacja w globalnej gospodarce przedstawia się najlepiej od wielu kwartałów, a rynek akcji w Stanach Zjednoczonych systematycznie rośnie. Wielu inwestorów ma wciąż w pamięci kryzys finansowy z lat 2007-2009 i z dużą ostrożnością podchodzi do dobrej sytuacji na światowych rynkach finansowych. Ich niepewność co do inwestycji, pomimo dobrych perspektyw, nie maleje wraz z kolejnymi napięciami natury politycznej na świecie.
REKLAMA
O filozofii inwestycyjnej rozmawiamy z dr. Adamem Drozdowskim oraz Piotrem Bujko zarządzającymi Funduszami InValue FIZ oraz InValue Multi-Asset FIZ
Co zrobić aby zarabiać w czasie niepewności?
Przede wszystkim należy zdefiniować akceptowalny poziom ryzyka i połączyć w portfelu kilka klas aktywów w stałych proporcjach. Nawet najprostsze zestawienie akcji i długoterminowych obligacji rządowych w jednym portfelu jest racjonalnym rozwiązaniem.
Jakie to daje korzyści?
Mówiąc najprościej, gdy jedna klasa aktywów spada, to druga z nawiązką to nadrabia.
Czy mogą Panowie przedstawić jakieś przykłady na potwierdzenie tej tezy?
Oczywiście, jest ich bardzo wiele. Lata 2000 - 2002 były okresem bardzo dużych spadków na giełdzie w Stanach Zjednoczonych. W tych latach akcje straciły łącznie ponad 37%, zaś na inwestycji w amerykańskie długoterminowe obligacje skarbowe można było zarobić ponad 40%.
Większość inwestorów pamięta dotkliwe spadki cen akcji w roku 2008, ale niewielu zdaje sobie sprawę z tego, że w tym samym czasie obligacje skarbowe dały zarobić dwadzieścia procent.
Powyższe przykłady pokazują, że długoterminowe obligacje skarbowe sprawdzają się bardzo dobrze jako zabezpieczenie portfela akcji w okresie dekoniunktury.
Czy w drugą stronę to też działa? Co się dzieje, gdy rośnie oprocentowanie obligacji i spadają ich ceny?
Zdecydowanie tak. Tutaj też posłużymy się konkretnymi przykładami. W Stanach Zjednoczonych w ostatnich dwudziestu latach większe przeceny na rynku obligacji skarbowych miały miejsce w latach 1999, 2009 i 2013. Za każdym razem korekty na tym rynku wynosiły po około 10%. W tych samych latach na rynku akcji amerykańskich można było zarobić powyżej 20%, a nawet, jak w 2013 roku, więcej niż 30%.
Czy połączenie akcji i obligacji wystarczy?
Mając w portfelu akcje i długoterminowe obligacje inwestor może zmniejszyć swoje obawy co do wahań koniunktury na rynkach finansowych. Jednak w dalszym ciągu portfel potrzebuje pewnego zabezpieczenia przed wpływem wydarzeń politycznych. Wówczas złoto jest nieocenionym składnikiem portfela. Ten metal szlachetny jest specyficznym surowcem, który dobrze się zachowuje w czasie inflacji i wzrostu niepewności politycznej.
Wiedząc już, że do portfela należy dołączyć akcje, obligacje skarbowe i złoto, w jakiej proporcji należy zmieszać te klasy aktywów?
To zależy od indywidualnych preferencji inwestora, jego apetytu na ryzyko i tego jakiej stopy zwrotu oczekuje. W strategii konserwatywnej składającej się przykładowo w 35% z akcji, 50% z obligacji rządowych i w 15% ze złota, można oczekiwać średniorocznej stopy zwrotu powyżej 5%. Natomiast zwiększając udział akcji do poziomu około 50% kosztem obligacji rządowych, można oczekiwać nawet dziesięcioprocentowej stopy zwrotu. Wraz ze wzrostem oczekiwanej stopy zwrotu, wzrasta oczywiście ryzyko.
Jakie są zalety połączenia kilku klas aktywów w jednym portfelu?
Największą zaletą jest zdefiniowanie poziomu ryzyka. Na rynku akcji nigdy nie wiadomo, czy dziesięcioprocentowa przecena to już okazja do kupowania, czy dopiero początek większego trendu spadkowego. W przypadku połączenia kilku klas aktywów w jednym portfelu, inwestor jest w stanie z dużym prawdopodobieństwem oszacować potencjalny spadek portfela i ocenić kiedy może on wrócić do wzrostów.
Jak portfel złożony z kilku klas aktywów może się różnić pod względem ryzyka od inwestycji jedynie na rynku akcji?
Jeśli wybierzemy do portfela kilka klas aktywów w stałych proporcjach, możemy zredukować jego ryzyko nawet kilkukrotnie w porównaniu do rynku akcji, przy zachowaniu atrakcyjnej stopy zwrotu. Ustalenie najbardziej odpowiedniej struktury aktywów zależy od akceptowanego poziomu ryzyka.
Jaki jest, Panów zdaniem, klucz do sukcesu w inwestycjach w obecnych warunkach rynkowych?
Trzy kluczowe czynniki sukcesu inwestycyjnego to zdecydowanie określenie poziomu ryzyka, usystematyzowany proces podejmowania decyzji i dyscyplina w realizacji strategii inwestycyjnej.
Artykuł powstał we współpracy z InValue.