"Będziemy musieli znaleźć ciaśniejszą". Magda Gessler w "Sexy kuchni" niektórym odbiera apetyt

Fragment programu "Sexy kuchnia" Magdy Gessler na niektórych zrobił wrażenie odwrotne do zamierzonego.
Fragment programu "Sexy kuchnia" Magdy Gessler na niektórych zrobił wrażenie odwrotne do zamierzonego. Fot. Twitter.com / Sławomir Wikariak
"Nigdy już niczego nie zjem, o seksie nie wspominając" – zażartował dziennikarz, który zamieścił na Twitterze nagranie z fragmentem programu "Sexy kuchnia" Magdy Gessler. Znana restauratorka chwyciła za blender niczym za wibrator i próbowała go dopasować do naczynia odpowiedniej wielkości. "Trochę tak jak między kobietą a mężczyzną" – tłumaczyła.

"Kuchenne rewolucje" w TVN to nie jedyny program, jaki Magda Gessler prowadzi w telewizji. Przed rokiem restauratorka została również ambasadorką nowego kanału TVN – lifestylowego Food Network. Tam od jesieni emitowany jest jej nowy program "Sexy kuchnia".

– Jak gotować, by pachnieć, by być nieprzesadnie grubą, by być miłą, zadowoloną, by się podobać, by móc się kochać i żeby być lekką, by pobudzać zmysły, ażeby zmysły nie opadały – tak o "Sexy kuchni" mówiła Gessler, przedstawiając w "Dzień Dobry TVN", przedstawiając założenia programu. Realizacja tych założeń wypada tak, że niektórym jednak opadają - i zmysły, i ręce. Bo w rękach Magdy Gessler blender miał odegrać rolę penisa, pochwą zaś była szklana menzurka.

To (blender - przyp. red.) powinno być wielkości naczynia. Trochę tak jak między kobietą a mężczyzną – dobrze, żeby to pasowało do tego i żeby to nie było za duże. Mniej więcej żeby nasz blender był tej samej wielkości i szerokości co nasze naczynie. Tu jest duża różnica, ale może się uda osiągnąć maksymalny smak. Jeżeli to nie wyjdzie, będziemy musieli znaleźć ciaśniejszą menzurkę.

Gdy nagrywano pierwsze odcinki "Sexy kuchni", dziennik "Fakt" donosił, iż Magda Gessler do nowego wyzwania podchodzi z wielką powagą i traktuje je jako misję. – Jej zdaniem życie seksualne Polaków jest zupełnie pozbawione polotu. A Magda ma ambicję naprawiać świat – tłumaczył rozmówca tabloidu. Kto wie, czy dokonując naprawy, restauratorka czasem więcej nie psuje.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. [/b] "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Roman GiertychRoman Giertych

Oj, ciężko doradzić coś dobrego. Oj, ciężko. Ale trudno coś wymyślimy. A gdyby tak powiedzieć, że z Trumpem bawiliście się, kto pierwszy podpisze? Pan mu powiedział, że jest Pan mistrzem szybkiego podpisu, a on nie chciał dać wiary.