
"Nigdy już niczego nie zjem, o seksie nie wspominając" – zażartował dziennikarz, który zamieścił na Twitterze nagranie z fragmentem programu "Sexy kuchnia" Magdy Gessler. Znana restauratorka chwyciła za blender niczym za wibrator i próbowała go dopasować do naczynia odpowiedniej wielkości. "Trochę tak jak między kobietą a mężczyzną" – tłumaczyła.
"Kuchenne rewolucje" w TVN to nie jedyny program, jaki Magda Gessler prowadzi w telewizji. Przed rokiem restauratorka została również ambasadorką nowego kanału TVN – lifestylowego Food Network. Tam od jesieni emitowany jest jej nowy program "Sexy kuchnia".
– Jak gotować, by pachnieć, by być nieprzesadnie grubą, by być miłą, zadowoloną, by się podobać, by móc się kochać i żeby być lekką, by pobudzać zmysły, ażeby zmysły nie opadały – tak o "Sexy kuchni" mówiła Gessler, przedstawiając w "Dzień Dobry TVN", przedstawiając założenia programu. Realizacja tych założeń wypada tak, że niektórym jednak opadają - i zmysły, i ręce. Bo w rękach Magdy Gessler blender miał odegrać rolę penisa, pochwą zaś była szklana menzurka.
Gdy nagrywano pierwsze odcinki "Sexy kuchni", dziennik "Fakt" donosił, iż Magda Gessler do nowego wyzwania podchodzi z wielką powagą i traktuje je jako misję. – Jej zdaniem życie seksualne Polaków jest zupełnie pozbawione polotu. A Magda ma ambicję naprawiać świat – tłumaczył rozmówca tabloidu. Kto wie, czy dokonując naprawy, restauratorka czasem więcej nie psuje.