W 2016 roku prezydent Senegalu Macky Sall był z wizytą w Warszawie.
W 2016 roku prezydent Senegalu Macky Sall był z wizytą w Warszawie. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Reklama.
Słyszeliście, na przykład, że niektórzy taksówkarze w Senegalu przyczepiają do swoich samochodów ogon kozy na szczęście? To jedna z ciekawostek, która zwraca uwagę turystów.
Albo, że jest to raj dla surferów? Pod tym względem tutejsze wybrzeże należy do najlepszych w Afryce. Ale ważna uwaga – w niedzielę w oceanie na przedmieściach Dakaru kąpią się owce. To prawdziwy rytuał dla pasterzy, którzy czyszczą je mydłem, szczotką, robią im nawet swoisty manicure, co szczegółowo opisał w reportażu "New York Times".
Senegal to kraj, w którym owce to najważniejsze zwierzęta, traktowane niemal jak świętość. "Senegalczycy nadają im imiona, trzymają w domu. Najbardziej popularny show w telewizji nosi tytuł "Khar Bii" (Ta owca). Organizowane są zawody na najlepszą owcę" – opisuje "The Guardian". Jest wiele rzeczy, które określają Senegal. Na przykład poligamia. Każdy mężczyzna, zgodnie z prawem, może mieć do czterech żon.
Tu, w Dakarze, znajduje się też najwyższy monument w całej Afryce (49 metrów).
Jest wyspa, którą pokrywają miliony muszli, unikat na skalę afrykańską i nie tylko.
Ożywione kontakty z Polską
Senegal to również jeden z najbezpieczniejszych krajów w Afryce i jedyny w Afryce Zachodniej, w którym nie było żadnego zamachu stanu. Wielki producent orzeszków ziemnych. Wreszcie jeden z afrykańskich krajów, z którym Polska ma ostatnio szczególne relacje.
Prezydent Senegalu odwiedził Warszawę w 2016 roku i było to duże wydarzenie. Była mowa o inwestycjach, zwiększeniu wymiany gospodarczej, i w ogóle o ożywieniu współpracy gospodarczej między obu krajami.
– Może pan liczyć na wsparcie Senegalu – deklarował Macky Sall Andrzejowi Dudzie, gwarantując, że Senegal poprze kandydaturę Polski na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ. Dyplomatyczne kurtuazje można by długo wymieniać. Porównując sytuację do poprzednich lat, prezydent Duda mówił wręcz o "ogromnej dynamice" w stosunkach z Senegalem.
Działalność ambasad w obu krajach faktycznie jest dość świeża – Senegal otworzył placówkę w Warszawie w 2015 roku, a Polska w Dakarze w 2016.
Chcieli kupić klub w Kielcach
Co ciekawe, w tym samym roku Senegalczycy bardzo interesowali się klubem piłkarskim Korona Kielce. – Klub należał w 100 procentach do miasta, rocznie kosztował około 10 mln. Byliśmy za tym, żeby go sprzedać. Prezydent Kielc znalazł potencjalnego kupca na zakup większościowego pakietu akcji. I byli to inwestorzy z Senegalu – wspomina w rozmowie z naTemat Marcin Chłodnicki, radny SLD z Kielc. Przypomina sobie, że część radnych uważała inwestora za egzotycznego, niektórzy się podśmiewali, choć rozmowy były poważne.
Na sesji Rady Miasta przedstawiciel senegalskiej spółki, prowadzącej akademię piłkarką, przekonywał, dlaczego chce inwestować w Polsce. – Senegal wybrał Polskę jako jeden z 10-12 strategicznych krajów na całym świecie. Są zainteresowani tym, by dywersyfikować swoje inwestycje zagraniczne, aby uniezależnić się od Francji – dowodził. Jak mówi nam radny, do sprzedaży nie doszło, choć Rada Miasta wyraziła zgodę na sprzedaż.
Media pisały jednak, że inwestor już miał wpłacić milion złotych, ale potem przepadł. Zbigniew Boniek tak żartobliwie zareagował na Twitterze.
Szamani i rytuały
Skoro mowa o piłce. Trenerem senegalskiej reprezentacji w latach 2006-2008 był również Polak, Henryk Kasperczak. "Czarownicy odgrywają ważną rolę w selekcji graczy. Jednym ze zwyczajów jest to, że smaży się żywego kurczaka, z którego szamani zbierają potem popiół do zrobienia specjalnej maści, którą gracze przed meczami wcierają sobie w kolana i kostki" – opowiadał w rozmowie z francuską gazetą "Les Echos".
Wspomniał też o innym rytuale, gdy szaman zabił owcę, a jej krew dostali gracze, by dzień przed meczem na stadionie "wykopać dziurę przed jedną z bramek i tam ją wlać". Te opisy nie spodobały się jednak w senegalskich mediach.
"Mieszka tu około 100 Polaków"
Co jeszcze warto wiedzieć o Senegalu? To o muzułmański kraj, w którym nie ma rygoru jeśli chodzi o ubiór. Kilka lat temu, z powodu obaw o terroryzm, zakazano kobietom zakrywania twarzy.
Kraj uzyskał niepodległość od Francji w 1960 roku. "Zamieszkuje go około 100 Polaków" – pisze portal Poznaj Nieznane, wymieniając 66 ciekawostek na temat tego kraju. Wśród innych znajdziemy np. taką, że mieszkańcy Senegalu myją zęby skrobiąc je patyczkami. No i baobaby. Podobno są tu wszędzie.