
To na pewno nie był udany mundial dla Wojciecha Szczęsnego. Dziennikarze podliczyli jego skuteczność. Polak zaliczył kilka dobrych obron, ale jednak ogółem na papierze nie wygląda to dobrze. Lepiej od niego zaprezentował się Łukasz Fabiański, ale on nie może kontynuować swojej passy, bo nasza kadra nie dostała się do kolejnej rundy i wróciła już z Rosji do Polski.
REKLAMA
Polacy przylecieli już do kraju. W piątek wylądowali na lotnisku Chopina w Warszawie, więc przyszedł już czas na podsumowania. Dziennikarze sportowi zestawili skuteczność obron wszystkich bramkarzy w fazie grupowej mundialu. Te wyniki na pewno nie spodobają się Szczęsnemu.
Golkiper Juventusu po błędach w spotkaniu z Senegalem i w meczu z Kolumbią znalazł się na szarym końcu zestawienia ze współczynnikiem obron na poziomie 16,7 proc. Polak jest w dość doborowym towarzystwie, bo na tym samym, ostatnim miejscu znalazł się bramkarz Hiszpanów – David De Gea. Jednak jego drużyna zostaje na mundialu.
Inaczej sytuacja przedstawia się dla Łukasza Fabiańskiego. Polak zajął prestiżowe trzecie miejsce w grupie czterech bramkarzy mundialu, którzy w fazie grupowej obronili 100 proc. strzałów. Fabiański obronił ich trzy. Najlepszy okazał się Urugwajczyk Muslera z siedmioma obronionymi strzałami.
