Wielki powrót po 20 latach?! Poznaliśmy pierwszego finalistę mundialu w Rosji

Po genialnym zagraniu Mbappe Francja cudem nie prowadziła 2:0.
Po genialnym zagraniu Mbappe Francja cudem nie prowadziła 2:0. fot. screen/TVP
Francja pierwszym finalistą mundialu w Rosji. Choć w pierwszej połowie męczyła się z Belgią niemiłosiernie, w drugiej ekipa znad Sekwany zadała cios na wagę finału. Mimo ataków Belgów szczelna obrona wytrzymała napór i na dobrą sprawę nie dopuściła do groźnych sytuacji. Tym samym Francja awansowała po raz trzeci do finału mistrzostw świata.

W pierwszej połowie lepsze wrażenie sprawiali Belgowie. Choć to często o niczym nie świadczy, ich przewaga w posiadaniu piłki była znacząca: 58 do 42 proc. Francuzi byli za to zadziwiająco pasywni: bardzo rzadko faulowali.

Zwłaszcza w pierwszych 20 minutach szalał Eden Hazard. Potem do głosu doszła Francja. Po bardzo dobrym podaniu Griezmanna Mbappe spudłował w niewiarygodnej sytuacji. Jednak bohaterami pierwszej odsłony byli bramkarze. Hugo Lloris i Thibaut Courtois. Obaj wybronili bardzo trudne strzały.

Grała Belgia, strzeliła Francja
Drugą połowę także od mocnego uderzenia rozpoczęła Belgia. W 47 minucie groźny strzał oddał Lukaku. Kolejne minuty to także ofensywa na bramkę Francuzów. Tylko co z tego? Odpowiedź Francji była piorunująca. W 51. minucie meczu po dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola mocną główką strzelił Umtiti. 1:0 i wreszcie zaczął się mecz godny półfinału.
Belgia ruszyła do przodu, ale sześć minut później nadziała się na groźną kontrę. Nacierający co i rusz Mbappe cudem przegrał pojedynek z Courtois. Bramka mogłaby zakończyć emocje w tym meczu. W 61. minucie meczu De Bruyne nie trafił czysto w piłkę w polu karnym, a powinien wyrównać stan meczu.

Mnożyły się kolejne sytuacje: strzał Fellainiego z pola karnego minimalnie minął słupek bramki Llorisa. Belgia zamknęła Francję w hokejowym zamku, nacierała ze wszystkich sił, ale biła głową w mur szczelnej obrony.
Już na kwadrans przed końcem wyglądało to tak, jakby Belgowie frustrowali się coraz bardziej. Nie mieli miejsca, by rozwinąć skrzydła. Ich dośrodkowania lądowały nawet na trybunach. Znakomicie w obronie czyścił Varane. Bohater meczu z Brazylią Lukaku został praktycznie wyłączony z gry.


Francja za to próbowała kąsać z kontry. Wycinany był w takich przypadkach Mbappe. W 80. minucie po bombie Witsela zza pola karnego Lloris odbił piłkę w bok. Nie dopadł do niej żaden z Belgów. Na pięć minut przed końcem zakotłowało się w polu karnym Francji, ale De Bruyne znów nie zdołał wyrównać.

W końcówce jeszcze grożnie strzelał Griezmann, ale Courtois pewnie złapał. Za chwilę znów faulowany był Mbappe, co pozwoliło Francji w doliczonym czasie gry zyskać cenne sekundy. W 95. minucie Tolisso cudem nie dobił Belgii. Za chwilę zabrzmiał jednak końcowy gwizdek. Francja finalistą mundialu w Rosji!
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. [/b] "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Roman GiertychRoman Giertych

Oj, ciężko doradzić coś dobrego. Oj, ciężko. Ale trudno coś wymyślimy. A gdyby tak powiedzieć, że z Trumpem bawiliście się, kto pierwszy podpisze? Pan mu powiedział, że jest Pan mistrzem szybkiego podpisu, a on nie chciał dać wiary.