
Reklama.
Według korespondenta "Guardiana" w Moskwie Andrewa Rotha to rozgrywka między prezydentami. Jego zdaniem "Putin przybywa spóźniony, ale ciągle jest pierwszy i może zaprezentować się jako ten, który wita Trumpa w pałacu prezydenckim. Trump odpowiada na to, wysyłając masywny i zaawansowany konwój w mercedesach".
W poniedziałek rano Trump napisał na Twitterze, że amerykańskie relacje z Rosją nigdy nie były gorsze z powodu wielu lat lekkomyślności i głupoty USA.
Rosyjskie MSZ odpowiedziało "zgadzamy się".
– Myślę, że zakończymy spotkanie niezwykłą relacją – powiedział jednak przed spotkaniem z Putinem Donald Trump. Przywódcy mają rozmawiać o stosunkach międzynarodowych, problemach na świecie, handlu czy zbrojeniach.
Spotkanie Władimira Putina i Donalda Trumpa nie podoba się mieszkańcom Helsinek, którzy protestują na ulicach przeciwko łamaniu praw człowieka. W niedzielę przez fińską stolicę przeszła manifestacja.
źródło: "Newsweek"