
Marta B., 71-letnia mieszkanka Wągrodna koło Nowego Dworu Mazowieckiego była poszukiwana od tygodnia. We wtorek odnaleziono jej ciało zakopane pod warstwą gleby.
REKLAMA
Kobieta wyszła z domu kilka dni temu bez telefonu i zniknęła. Strażacy przeczesywali jezioro, pola i las. Z powietrza szukał kobiety także policyjny śmigłowiec. Jak podawał portal Wirtualny Nowy Dwór, we wtorek jeden ze strażaków uczestniczących w akcji sprawdzał okolice domu zaginionej Marty B.
Jego uwagę przykuł dziwnie wyglądający kawałek ziemi. Po sprawdzeniu go metalowym prętem okazało się, że uwarstwienie gleby jest nienaturalne. To właśnie w tym miejscu znajdowało się ciało kobiety. Na początku nie było pewności, czy zwłoki należą do Marty B. Jednak zostało to potwierdzone przez policję.
Na chwilę obecną nie wiadomo, czy kobieta zmarła śmiercią naturalną, czy ktoś ją zabił. Według podkomisarza Szymon Koźniewskiego, rzecznika prasowego KPP w Nowym Dworze Mazowieckim, mógł to być nieszczęśliwy wypadek, bowiem w okolicy, w której znaleziono ciało kobiety, do niedawna była skarpa, która później została zasypana.
Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest przez Prokuraturę Rejonową w Pułtusku.
źródło: wirtualnynowydwor.pl
