
Strach przed lataniem dotyka wielu osób. Pomimo tego, że katastrofy lotnicze zdarzają się rzadko, to niemal zawsze kończą się śmiercią wszystkich pasażerów. Mając tą świadomość, boimy się o ewentualne usterki na pokładzie. Nic dziwnego, że zdjęcie mechanika naprawiającego samolot szarą taśmą, wystraszyło pasażerów.
Zdjęcie z przerażającą naprawą silnika ma już swoje lata i doczekało się mema, który krąży po internecie i powraca jak bumerang. W tym roku znów straszy w wakacje.

Szara taśma to szybki sposób na naprawę domowego sprzętu, ale czy samolotu?
Taśma dobra na wszystko Duct tape czyli szara taśma klejąca to niezbędnik MacGyvera i każdego majsterkowicza. Zalepimy nią uszkodzoną rurę w odkurzacza, cieknący kran, wybitą szybę w samochodzie, a zakładnikom usta. Nie pomoże chyba tylko na złamane serce... Co z samolotem, i to tuż przed startem? Okazuje się, że to powszechna praktyka.



Zdjęcia i memy sieją popłoch wśród internautów i tylko pogłębiają aerodromofobię czyli lęk przed lataniem.

To nie duck tape, ale speed tape Na lotniskach nie używa się zwykłych taśm z marketu, ale niezwykle drogich, aluminiowych "speed tape". "Rolka o szerokości 10 centymetrów kosztuje około 700 dolarów" – mówił amerykański mechanik i weteran lotnictwa na portalu AskThePilot.com. Speed tape używana jest również na lotniskach w Polsce do napraw tymczasowych.
– Producent samolotu w swojej dokumentacji zamieszcza szczegółowe informacje dotyczące technologii naprawy konkretnych typów uszkodzeń. Taśma, którą widzimy na zdjęciach nie jest zwykłą taśmą, ale specjalną, posiadającą odpowiednie certyfikaty taśmą używaną w lotnictwie, ale również np. w motoryzacji i wyścigach samochodowych. W przypadku samolotów, producent określa dokładnie kiedy, w jakich warunkach i na jaki czas może być zastosowana naprawa przy pomocy taśmy speed tape – wyjaśnia Sebastian Grochala, rzecznik prasowy LS Airport Services.
Kiedy zobaczymy szare "plastry" - nie powinniśmy się martwić, że samolot w powietrzu się rozleci. – Taśmy speed tape używa się w lotnictwie do naprawy elementów powierzchownych, które nie mają krytycznego znaczenia dla bezpieczeństwa i mogą być dokładniej naprawione w późniejszym czasie – mówi Grochala.
Sebastian Grochala
Rzecznik prasowy LS Airport Services
Firma LS Airport Services, która zajmuje się naziemną obsługą samolotów, dostawała tyle zapytań w sprawie mema z mechanikiem, że postanowiła zaspokoić ciekawość internautów, wrzucając wyjaśnienie na Facebooku.
Dodajmy, że "szybką taśmą" posługują się tylko autoryzowani mechanicy lotniczy. Linie lotnicze, które używają jej w niewłaściwy sposób, mogą zostać ukarane. Nie są nią zatem naprawiane wszystkie usterki, jak to zwykli robić niektórzy domowi fachowcy.
