Pożar, który wybuchł na składowisku odpadów koło Polkowic objął już pobliski las.
Pożar, który wybuchł na składowisku odpadów koło Polkowic objął już pobliski las. Fot. Screen z Facebooka / 112 Polkowice

We wtorek wybuch groźny pożar składowiska odpadów w okolicach Jakubowa koło Polkowic na Dolnym Śląsku. Płoną niebezpieczne substancje oraz pobliski las. Zagrożony jest także jeden z szybów KGHM.

REKLAMA
Według informacji podanych przez strażaków ogień znajduje się na obszarze 2 ha. Na terenie objętym ogniem znajduje się 1700 pojemników z chemikaliami. Ogień szybko się rozprzestrzenia, a pojemniki wybuchają. Z ogniem walczy ponad 30 zastępów straży pożarnej.
Dym widoczny jest z kilkunastu kilometrów. Ogniem zajął się już pobliski las, a w tym rejonie znajduje się też szyb św. Jakuba należący do KGHM. Jeszcze przed godziną 16:00 przedstawiciel kopalni zapewniał, że zagrożenia na razie nie ma. Jednak ostatecznie decyzję o profilaktycznym wywiezieniu 340 górników z  kopalni. Rzecznik podkreślił, że nie jest to ewakuacja.
Z ogniem walczą również samoloty gaśnicze. Wezwano też specjalistyczną grupę chemiczną, która sprawdzi, czy nie ma zagrożenia dla pobliskiej wsi. Jeżeli pożar będzie się rozprzestrzeniał, to zagrożone będą pobliskie budynki mieszkalne. Z tego powodu strażacy nie wykluczają, że konieczna będzie ewakuacja.
Służby informacje o pożarze w Jakubowie otrzymały ok. godz. 14:00.
Składowisko nielegalne
Wychodzi na to, że składowisko nie miało pozwolenia na działanie. – To nielegalne składowisko. Urząd gminy podejmował działania. Dzierżawca tego prywatnego terenu do końca marca 2017 roku miał wywieźć odpady. Jednak nie stosował się do wydawanych decyzji – powiedział TVN-owi Józef Machera, sekretarz gminy Radwanice.
Pożar w Grecji
Przypomnijmy, że w okolicach Aten w Grecji szaleje obecnie gigantyczny pożar. W dwóch rejonach Attyki, na wschód i zachód o Aten, ogłoszono stan wyjątkowy. Na daną chwilę ofiar pożaru jest ponad 60.
Wśród nich jest dwójka polskich turystów. Byli klientami poznańskiego biura podróży Grecos. Utopili się, gdy łódź, którą uciekali przed ogniem, przewróciła się. Władze Grecji zdecydowały też o wprowadzeniu trzydniowej żałoby narodowej. Rząd zwrócił się również o pomoc do państw Unii Europejskiej.
źródło: TVN24