
Rafał Ziemkiewicz postanowił, że odstawi alkohol. Na całe trzy miesiące. Kontrowersyjny pisarz i dziennikarz odpowiada w ten sposób na prośbę biskupów i uczci tak stulecie niepodległości Polski. Czeka go więc 100 dni bez alkoholu.
REKLAMA
Ziemkiewicz zadeklarował, że dołączy do akcji, polegającej na zaprzestaniu picia, o ile pod jego tweetem w tej sprawie zgłosi się jeszcze 99 innych osób. Szybko znaleźli się chętni, dlatego ulubieniec prawicy zapowiedział abstynencję. Wspomniał jednak o "dwóch krótkich przerwach".
"Drobna wariacja – zaczynam 1.08, żeby po drodze zrobić dwie krótkie przerwy, bo wypadają mi i imieniny, i urodziny. W każdym razie deklaruję pełną stówę. Jeśli staniecie na wysokości zadania" – stwierdził na Twitterze.
Tradycją stało się już, że co roku biskupi apelują o przeżycie sierpnia bez alkoholu. Jednak ze względu na stulecie odzyskania niepodległości przez Polskę tym razem proszą o sto dni abstynencji.
"Czas od soboty 4 sierpnia do niedzieli 11 listopada 2018 roku to 100 dni. W tym roku odważnie prosimy: niech będzie to 100 dni abstynencji" – zaapelował przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych bp Tadeusz Bronakowski.
Przypomnijmy, że w ostatnim czasie Ziemkiewicz wzbudził kontrowersje swoim felietonem w "Latu z Radiem". Dziennikarzowi zabrakło bowiem w konkursie Miss America występu kobiet w bikini. Stwierdził, że za wszystko odpowiadają feministki (nazwał to zemstą brzydkich kobiet nad ładnymi), co nie spodobało się wielu słuchaczom.