W samolocie, który rozbił się na Alasce, lecieli Polacy. Cztery ofiary

Taka maszyna z Polakami na pokładzie rozbiła się na Alasce.
Taka maszyna z Polakami na pokładzie rozbiła się na Alasce. Fot. twitter.com/tobyharriman
Niewielka awionetka, która rozbiła się w sobotę w Parku Narodowym Denali na Alasce, była obsadzona przez Polaków. Ratownikom udało się znaleźć ciała czterech Polaków – podaje TVN24. Piątą osobę uznaje się za zaginioną, ale szanse na przeżycie są niewielkie.

Według informacji agencji AP deszcz i niski pułap chmur uniemożliwiły odnalezienie maszyny już w niedzielę, dzień po wypadku. Do poszukiwań wrócono dopiero w poniedziałek. Spuszczony na linie ze śmigłowca ratownik dotarł do wraku maszyny.
Odnaleziono ciała czterech pasażerów. Wszyscy byli Polakami. Piąta osoba uznawana jest za zaginioną. Co istotne, w sobotę wieczorem pilot zdołał poinformować przez telefon satelitarny, że pasażerowie są ranni. Połączenie zostało jednak przerwane zanim przekazał więcej informacji.

Samolot typu Havilland Beaver rozbił się w sobotę około godziny szóstej rano czasu lokalnego w pobliżu szczytu Thunder Mountain – na wysokości ponad 3 tys. metrów. W sieci pojawiły się zdjęcia samolotu po wypadku:
źródło: TVN24

Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...