
Partia Jarosława Kaczyńskiego szykuje jesienną ofensywę. Jednym z flagowych projektów partii ma być zespół parlamentarny "do spraw obrony demokracji i suwerenności".
W czasie spotkania z Jarosławem Kaczyńskim w Chrzanowie członkowie struktur PiS protestowali przeciwko nepotyzmowi i układom w partii. Doszło do rękoczynów. Kaczyński i lokalne władze partii nie próbowały nawet z protestującymi rozmawiać. CZYTAJ WIĘCEJ
Jego członkowie mają się zająć nagłaśnianiem przypadków, które ich zdaniem dowodzą łamania zasad demokratycznych czy działań owocujących ograniczaniem polskiej suwerenności. Na jego czele ma stanąć prof. Krzysztof Szczerski, poseł PiS specjalizujący się w tematyce międzynarodowej i unijnej.
Chociaż PiS nie zdradza szczegółów tego przedsięwzięcia, to już wiadomo, skąd ta inicjatywa. Prawo i Sprawiedliwość chce pokazywać kiedy "rząd ignoruje Sejm przy prowadzeniu polityki unijnej". MSZ na te doniesienia reaguje spokojnie, ale stanowczo.
Ani demokracja, ani suwerenność nie są w Polsce zagrożone, a rząd dotrzymuje prawnych obowiązków konsultowania z parlamentem polityki, także europejskiej.
Polityków PiS to nie przekonuje. Jak podkreślają, zespół będzie otwarty dla wszystkich opcji politycznych, ale w przystąpienie do niego Platformy posłowie Prawa i Sprawiedliwości wątpią.
Nie sądzę jednak, by posłowie PO, którzy odpowiadają za liczne przypadki łamania zasad demokracji, się na to zdecydowali.
Źródło: "Rzeczpospolita"


