
Adam Kszczot w niedzielę został trzeci raz z rzędu mistrzem Europy w biegu na 800 metrów. Nikt do tej pory nie osiągnął takiego sukcesu na tym dystansie. Dodajmy, że już po biegu okazało się, że Polak startował w Berlinie z kontuzją. Ta jednak nie przeszkodziła mu w odniesieniu sukcesu.
REKLAMA
– Mam drobny uraz ścięgna Achillesa. To ciągnie się już od pewnego czasu. Miałem na finał obklejoną nogę, bo pojawił się delikatny obrzęk. Nie stosowałem jednak leków przeciwbólowych i cały czas byłem w treningu – mówił Kszczot, którego słowa cytował w Onecie Tomasz Kalemba w korespondencji z Berlina.
Polak zapowiedział po zwycięstwie, że teraz chce dotrwać do końca sezonu. Potem czeka go długi odpoczynek i leczenie kontuzji.
Przypomnijmy, że ostatecznie biało-czerwoni lekkoatleci zajęli w klasyfikacji generalnej mistrzostw Berlinie drugie miejsce. Rzutem na taśmę wyprzedzili nas Brytyjczycy, którzy w ostatniej konkurencji – sztafecie 4x100 metrów mężczyzn – zdobyli złoto.
Tym samym mieli tyle samo złotych medali co my, ale więcej srebrnych.
źródło: Onet
Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej