Taki widok zdenerwował wielu mieszkańców stolicy.
Taki widok zdenerwował wielu mieszkańców stolicy. Fot. Twitter.com / @EwaChudzik

To był rzeczywiście dość niecodzienny widok podczas spaceru po centrum Warszawy. Niedaleko placu Piłsudskiego w dniu święta Wojska Polskiego na budynkach zawisły czerwone flagi nazistowskiej III Rzeszy z charakterystyczną swastyką. To nie spodobało się wielu mieszkańcom.

REKLAMA
" I to w takim miejscu! Nieznany Żołnierz tam się w grobie z kilka razy obrócił, dziadek spąsowiał, nie mówiąc o popiersiu tak wynoszonego na historyczny piedestał L. Kaczyńskim, nad głową którego, na fasadzie DGW swastyka się ukazała" – napisał jeden ze zniesmaczonych internautów.
Oburzył go fakt, że 15 sierpnia, w ten sam dzień, kiedy obchodzone było święto Wojska Polskiego i rocznica Cudu nad Wisłą w centrum stolicy zawisły znienawidzone przez Polaków flagi. Podobnego zdania był Jarosław Marciniak, członek KOD.
Sytuację skomentował także kandydat na prezydenta Warszawy Jan Śpiewak. "Swastyka na rocznicę Bitwy Warszawskiej? Ktoś tu chyba poszedł w rekonstrukcji i poszukiwaniu wrażeń o krok za daleko..." – napisał w swoim poście i zamieścił zdjęcie.
Obecność swastyki w przestrzeni publicznej w Polsce jest legalna m.in. wtedy, kiedy służy ona celom artystycznym. Tak też było w środę w Warszawie, gdzie wieczorem odbywało się widowisko "Wolność we krwi". Wszystko w ramach święta Wojska Polskiego i obchodów 100-lecia niepodległości Polski.
Część przyjęła "artyzm" tego pomysłu ze spokojem, ale dużo osób zwracało uwagę, że powieszone i wyświetlane flagi znajdowały się poza obrębem inscenizacji. Dlatego większość reakcji na swastykę w centrum Warszawy wyglądała tak:

Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej