Porażający obraz oblężonej Warszawy. Blisko 80 lat musieliśmy czekać na wydanie tego dziennika

''Widziałem Oblężenie Warszawy'' to książka napisana przez autora o pseudonimie Alexander Polonius, który był świadkiem upadku stolicy w 1939 roku. W Polsce dzienniki o tamtych tragicznych wydarzeniach wydał Dom Wydawniczy REBIS
''Widziałem Oblężenie Warszawy'' to książka napisana przez autora o pseudonimie Alexander Polonius, który był świadkiem upadku stolicy w 1939 roku. W Polsce dzienniki o tamtych tragicznych wydarzeniach wydał Dom Wydawniczy REBIS Fot. Julien Bryan / Wikimedia Commons
W historii Warszawy II wojna światowa kojarzy się przede wszystkim z Powstaniem Warszawskim. Zanim jednak doszło do tej hekatomby, stolica Polski miała już za sobą jedną wielką traumę. Był nią przecież wrzesień 1939, kiedy hitlerowskie Niemcy dokonały zbrojnej agresji na II Rzeczpospolitą, rozpoczynając światowy konflikt.


Podbój Polski wymagał oczywiście zdobycia jej stolicy. Bitwa zwana Obroną Warszawy trwała od 8 do 28 września. Przez trzy tygodnie opór najeźdźcy stawiało zarówno Wojsko Polskie, jak i ludność cywilna. Zakończone zwycięstwem Niemców walki po stronie obrońców kosztowały życie 2 000 żołnierzy i 10 000 cywilów.


Jednym ze świadków dramatycznego oblężenia Warszawy i upadku miasta był tajemniczy Alexander Polonius, który przyjechał z Londynu na wakacje do swojej warszawskiej rodziny. Ukrywający się pod pseudonimem przybysz przelał swoje obserwacje na papier i wiosną 1941 roku w Anglii ukazała się głośna książka ''I Saw the Siege of Warsaw''.
Teraz, po osiemdziesięciu niemalże latach, dzienniki przypadkowego świadka tamtych szokujących wydarzeń – ich oryginalne brytyjskie wydanie liczy zaledwie 70 egzemplarzy rozsianych po bibliotekach na całym świecie, włącznie z biblioteką amerykańskiego Kongresu – trafiają tam, gdzie ich miejsce. Do Polski, wypełniając doskwierającą pustkę.

Wyjaśnienia tej wieloletniej zagadki, po nitce do kłębka, podjął się filolog, Marek Przybyłowicz, odkrywca i tłumacz dzienników Poloniusa. Jego historyczne śledztwo, którego wynikami dzieli się w posłowie, stanowi fascynujący dodatek do książki. Choć relacja dotyczy żmudnej pracy, napisana jest wciągającym językiem.
Marek Przybyłowicz
Fragment posłowia książki "Widziałem Oblężenie Warszawy", Dom Wydawniczy Rebis

Pani Quick nie bez racji sugeruje, że jeśli tego dnia Bauer-Czarnomski był w Londynie, to z całą pewnością nie mógł być w Polsce. Nie wyklucza to oczywiście autorstwa dziennika, bo Bauer-Czarnomski mógł go napisać dla kogoś, ale z całą pewnością nie był świadkiem przedstawianych wydarzeń. A więc nadal pozostaje pytanie: Kim jesteś, Poloniusie?

Dzięki determinacji badacza, który niczym Sherlock Holmes mozolnie dopasowuje elementy układanki, szperając w zdobytych starych dokumentach i korespondując ze światem, dowiadujemy się też, kim była osoba, której zadedykowano książkę. Dedykacja ''Mojemu bratu, który walczył o wolność i ludzką godność'' zyskuje więc ludzkie rysy.
Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Od dziś zupełnie nowe naTemat.pl 4.0. To największa zmiana w historii serwisu
0 0Grupa naTemat nigdy nie była tak popularna jak teraz. Dziękujemy!
0 0Ostatni przystanek twojego pupila: witamy w krematorium dla zwierząt
0 0Radziecki sprzęt i brak śpiworów. Żołnierz opisuje, co zobaczył w wojsku: "Nie wiedziałem, że jest aż tak źle"
0 0Hejterzy śmieją się z jego roli w filmie Tarantino. Jednak to Rafał Zawierucha "wygrał życie"
0 0"Jak po pobiciach". Chirurg z Warszawy opisał, jak "składał" twarz 19-latka – ostrzega przed hulajnogami