Andrzej Duda na Jasnej Górze: "Nikt nie może nam dyktować, co nam wolno, a czego nie wolno".
Andrzej Duda na Jasnej Górze: "Nikt nie może nam dyktować, co nam wolno, a czego nie wolno". Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

Andrzej Duda i Jan Krzysztof Ardanowski pojawili się na Dożynkach Jasnogórskich. I jeszcze przed mszą zabrali głos. Było o walce z afrykańskim pomorem świń i wypłacie odszkodowań za straty, jakie spowodowała susza. – Naszą wielką troską to, żeby polski rolnik mógł pracować spokojnie, jak najlepiej, jak najwydajniej; żeby jego rodzina mogła żyć nie tylko godnie, ale i na jak najwyższym poziomie – mówił prezydent.

REKLAMA
W niedzielę rolnicy z całej Polski w Częstochowie podziękowali za plony. W Dożynkach Jasnogórskich towarzyszył im prezydent Andrzej Duda i minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Mszy przewodniczył metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.
Jak informuje "Dziennik Zachodni", na początku uroczystości starostowie dożynek wręczyli prezydentowi i metropolicie tradycyjny bochen chleba, wypieczony z tegorocznej mąki.
Jeszcze przed rozpoczęciem nabożeństwa do rolników zwrócił się Andrzej Duda, nawiązał do 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Mówił też roli chłopów i polskiej wsi w walce o niepodległość ojczyzny.
– Zwyciężyliśmy i dziś Polska jest wolna i niepodległa. Jest suwerenna i sami stanowimy o sobie. I niech nikt nie waży się niczego nam dyktować, mówić nam, co możemy, a co nie możemy, a co nam wolno, a co nie wolno. Bo my sami decydujemy o sobie. To my decydujemy, co jest sprawiedliwe a co niesprawiedliwe, co wymaga zmiany, a co może pozostać – przekonywał Duda.
Za te słowa nagrodzono go brawami. Później głos zabrał Jan Krzysztof Ardanowski. Odniósł się do walki z afrykańskim pomorem świń i wypłat odszkodowań za straty, jakie przez suszę ponieśli rolnicy. I wyraził zdziwienie, że do tej pory tylko 1/3 gmin wysłała wnioski o odszkodowanie za suszę.

Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej