
18-letnia kobieta utonęła w morzu po tym, jak wraz z dwójką znajomych w nocy weszła do wody na plaży w Łebie. Uratowano koleżankę ofiary, jej rówieśniczkę. Poszukiwania jej 20-letniego kolegi zostały przerwane około 4 nad ranem z powodu złych warunków pogodowych. Jednak – jak podaje RMF FM – mężczyznę także udało się już uratować.
REKLAMA
Około godz. 1.30 idący po plaży w Łebie mężczyzna zawiadomił policję o uratowaniu tonącej w morzu kobiety. Rzucił jej koło ratunkowe. Wcześniej Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa wyciągnęła z wody ciało jej koleżanki. Nie udało jej się uratować.
Według policji przyczyną tragedii mogły być złe warunki na morzu. Młodzi ludzie weszli do wody w okolicy falochronu, gdzie pojawiają się wiry. W akcji brali udział strażacy z Lęborka i Łeby, straż graniczna, brzegowa służba ratunkowa, a także nurkowie z Gdańska.
Wiadomo, że zanim doszło do tragedii, trójka młodych ludzi spędzała wieczór w pubie. Później postanowili wykąpać się w morzu. W Łebie przebywali od niedzieli.
źródło: RMF FM
Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej