Wstrząsająca wiadomość poszła w świat. Polacy mieli szkolić ukraińskich faszystów

Dziennikarze przeprowadzili śledztwo, z którego wynika, że wrocławska firma ochroniarska trenowała ukraińskich neonazistów
Dziennikarze przeprowadzili śledztwo, z którego wynika, że wrocławska firma ochroniarska trenowała ukraińskich neonazistów Screen z Facebook.com/eusecaHQ
Prywatna firma ochroniarska z Wrocławia szkoliła grupę ukraińskich neofaszystów – wynika ze śledztwa dziennikarze portalu bellingcat.com. Treningi były przeprowadzane m.in. na terenie Polski w latach 2015-17.

European Security Academy (Europejska Akademia Bezpieczeństwa) to część wrocławskiej agencji ochrony Delta Security. Została założona przez światowej sławy eksperta wojskowego doktora Andrzeja Bryla.

Dziennikarz Ołeksiej Kuzmienko ustalił, że w ciągu ostatnich trzech lat ESA co najmniej kilkakrotnie szkoliła członków ukraińskich organizacji neonazistowskich. W materiale na stronie Bellingcat są zamieszczone liczne zdjęcia z facebookowego profilu wrocławskiej firmy - we współpracy z ukraińskimi dziennikarzami ustalono tożsamość uczestników treningów.

Proudly presenting another completed project by E.S.A - Ukraine

Opublikowany przez E.S.A. - European Security Academy Środa, 13 lipca 2016
Szkolenia w ESA mieli przejść m. in. byli ochotnicy pułku Azow walczącego na wschodzie Ukrainy. Niejednokrotnie oskarżani byli o neonazistowskie sympatie i ideologie "białej siły". W internecie można znaleźć ich zdjęcia, na których mają tatuaże ze swastykami, hajlują i niosą czarne flagi z krzyżem celtyckim.

Wśród szkolonych pod Poznaniem przez ESA kursantów, miał też być Iwan Pilipczuk - członek skrajnie prawicowej organizacji Tradycja i Porządek (atakowała ukraińskich Romów, środowiska LGBT i działaczy na rzecz praw człowieka). Bellingcat podaje, że w treningach brali też udział przedstawiciele Korpusu Narodowego (powstałej na bazie Azowa) i związanej z nią ulicznej bojówki Narodowa Milicja.

Prezes ESA, dr Andrzej Bryl poproszony przez dziennikarzy o skomentowanie tych bulwersujących informacji, zasłonił się tajemnicą handlową. – Proszę przyjąć, że informacje podawane przez portale internetowe mogą być nieprecyzyjne – powiedział "Wyborczej".


Źródło: bellingcat.com, wyborcza.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...