Roman Giertych pyta o skandal pedofilski w Słupsku.
Roman Giertych pyta o skandal pedofilski w Słupsku. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

W tym samym czasie, gdy Robert Biedroń ogłaszał powrót do ogólnopolskiej polityki, głośno zrobiło się o skandalu pedofilskim w zarządzanym przez niego Słupsku. Temat podjął teraz Roman Giertych, który na Twitterze pyta o zastanawiające wypuszczenie głównego podejrzanego.

REKLAMA
Przypomnijmy, tygodniki "Newsweek" oraz "Sieci" opisały przypadki wykorzystywania seksualnego nieletnich, do których miało dochodzić w Słupskim Ośrodku Kultury. Co więcej, pisma twierdziły, że wiceprezydent Słupska Krystyna Danilecka-Wojewódzka zamiotła ten skandal pod dywan. Tymczasem to ją Robert Biedroń rekomendował na swoją następczynię w słupskim ratuszu.
Teraz głos w sprawie zabrał Roma Giertych, który na Twitterze zadaje pytanie o głównego podejrzanego i zwolnienie go za kaucją. "W całej aferze pedofilskiej w Słupsku nikt nie zadaje zasadniczego pytania: co powiedział główny podejrzany o gwałt na dziewczynkach, że wypuszczono go za kaucją? W praktyce bowiem wyjście podejrzanego o takie czyny bez skorzystania z art. 60 kk jest niemożliwe" – napisał mecenas.
Romanowi Giertychowi chodzi zapewne o fragment art. 60 Kodeksu karnego, który traktuje o nadzwyczajnym złagodzeniu kary, bądź zawieszeniu jej wykonania wobec podejrzanego, który ujawni informacje dotyczące osób uczestniczących w popełnieniu przestępstwa.
W sprawie afery pedofilskiej w Słupsku nadal toczy się postępowanie prokuratorskie mające na celu wyjaśnienie podejrzeń o brak reakcji kierowanego prze Roberta Biedronia urzędu na doniesienia o molestowaniu seksualnym nieletnich.