
„Pamiętam, jak po raz pierwszy zobaczyłam fotografie Guya Bourdina, Helmuta Newtona, czy Richarda Avedona. Zawsze uważałam, że fotografia i stylizacje opowiadają o wiele ciekawsze historie, niż same ubrania. Modelki zawsze odgrywały najmniej interesującą rolę w modzie” – powiedziała Cindy Sherman. Jako artystka konceptualna zignorowała estetyczny aspekt mody i zwróciła uwagę na jej intelektualny charakter. Sherman traktuje ubrania jak rekwizyty, które mają służyć przekazaniu głębszych treści.
REKLAMA
Zasłynęła jako autorka-modelka, cyklem fotografii „Untitled film stills”, gdzie wcieliła się w stereotypowe role gwiazd kina. Świat mody był zachwycony wczesnymi pracami Sherman, w jej twórczości dostrzeżono promowany przez nią wizerunek kobiety. Co gorsza, nikt nie zauważył, że poprzez dekonstrukcję w sposobie patrzenia na kobiece ciało, Sherman skrytykowała środowisko związane z modą. Artystka sięga po atrybuty kobiecości, takie jak wysokie szpilki, mocny makijaż i seksowny ubiór, tym samym przedstawiając kobietę jako ofiarę męskiego spojrzenia.
Bezpośredni atak na świat mody otworzyła serią zdjęć zatytułowanych „Fashion” (1983-84), gdzie całkowicie odwróciła obowiązujący kanon kobiecego piękna. Artystka wcieliła się w rolę modelki pozującej do zdjęć w niestarannym makijażu i ubraniach uwydatniających wszystkie mankamenty kobiecej sylwetki. Podpuchnięte oczy, zniszczone włosy i niezdrowy wygląd skóry pogłębiało złe oświetlenie. „Modelki” patrzą zalotnie w obiektyw, tak jakby nie zdawały sobie sprawy ze swojego niekorzystnego wyglądu.
Według Sherman współczesna kultura narzuciła kobietom przymus bycia „idealnymi”, czyli dążącymi do spełnienia erotycznych oczekiwań mężczyzn. „Dążymy do tego, by wyglądać jak schludna albo seksowna czy piękna młoda kobieta, lecz jednocześnie czujemy się jak więźniowie takiego układu życia. Myślę, że mężczyźni w ogóle się nad tym nie zastanawiają” – mówi Sherman.
Ubrania prezentowane na szczupłych modelkach mają całkowicie inny przekaz i nabierają nowego znaczenia w momencie, kiedy założy je przeciętna kobieta. Artystka sięga po narzędzia, jakimi są groteska i pastisz, tym samym przedstawia stereotypowy obraz kobiety – gotowego produktu przeznaczonego do erotycznej konsumpcji.
Anty-moda prezentowana przez Sherman nie przeszkodziła jej jednak we współpracy ze znanymi markami kosmetycznymi i odzieżowymi, czy pismami modowymi (kampania kosmetyków MAC; współpraca m.in. z Juergenem Tellerem, Markiem Jacobsem, Karlem Lagerfeldem i Rei Kawakubo oraz magazynami takimi jak Vogue czy Harper’s Bazaar). Antyestetyzm propagowany przez Sherman pozwolił artystce na nawiązanie bezpośredniego dialogu ze światem mody, co świadczy o tym, że moda otworzyła się na krytykę i potrafi śmiać się z samej siebie.