
Nie takiego finału domówki spodziewali się mieszkańcy Olsztyna, którzy bawili się w sobotę w jednym z mieszkań przy ulicy Iwaszkiewicza. W pewnym momencie wybuchł tam pożar. Poparzona została jedna osoba. Jak się okazało, przyczyna pożaru jest kuriozalna!
REKLAMA
"Już znamy przyczynę wybuchu w jedynym z parterowych mieszkań przy ul. Iwaszkiewicza. Zapaliły się opary alkoholu. Poparzony został 31-lokator, a jego 15-letni bratanek nie odniósł poważnych obrażeń i został opatrzony na miejscu. Policja zapewniła pomoc psychologa. Ewakuowano 14 osób" - napisała na Twitterze olsztyńska policja.
Trzeba przyznać, że to niecodzienna sytuacja. Jak podaje "Gazeta Olsztyńska" najbardziej poszkodowany jest 31-latek, który doznał poparzeń pierwszego stopnia: głowy, klatki piersiowej i rąk. Miejsce zbadał inspektor nadzoru budowlanego. Na miejscu pracowało pięć zastępów straży pożarnej i siedemnastu ratowników medycznych.
O Olsztynie pisaliśmy w maju tego roku, kiedy doszło do pożaru na terenie wysypiska. Wtedy zarządca terenu znalazł równie kuriozalną przyczynę tego zdarzenia. Uznał, że do pożaru doszło przez... program 500+.
