Plan serialu "Świat według Kiepskich".
Plan serialu "Świat według Kiepskich". Fot. Marta Lasek / Agencja Gazeta

Bladoróżowe drzwi od WC, przy których spotykają się Ferdek Kiepski i Marian Paździoch, niebieski dom Natalki i Ludwika z Rodzinka.pl, schody na Sadybie u Lubiczów z "Klanu" czy bar Ziębów z "Na Wspólnej". To serialowe wnętrza, które kojarzy większość z nas. Jak się okazuje, za wynajem mieszkania lub domu, który stanie się tłem serialu, reklamy lub filmu, można zarobić od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy złotych. A i zyskać sławę.

REKLAMA
"Na Wspólnej" wcale nie przy Wspólnej
– Przy ulicy Wspólnej ludzie szukają tego bloku, gdzie kręci się serial "Na Wspólnej" – powiedział kiedyś taksówkarz mijając Wspólną w drodze na Dworzec Centralny. Zaśmiał się przy tym głośno, bo doskonale wiedział, że popularny serial TVN kręcili przy Szlenkierów na warszawskiej Woli. Czasami i tam woził ciekawskich, którzy chcieli zajrzeć do baru Ziembów i zwiedzić okolicę.
"W jednym z odcinków w tle można było zauważyć widoczny szyld jednego z gabinetów na Szlenkierów" – skrupulatnie rozszyfrował jeden z internautów. Też mieszkaniec tej ulicy. Ale mieszkańcy Szlenkierów już nie podglądają bohaterów "Na Wspólnej". – Tu już nie ma serialu. Właściciel się zmienił ze dwa razy i nic tam już nie kręcą – słyszę w administracji.
Teraz producenci "Na Wspólnej" przenieśli się do hali w Sękocinie. W wielkim budynku znalazła się ta sama scenografia. Jest i mieszkanie Igora i Ewy, i Zimińskich, i Ziębów. Jest też słynny bar Marysi i Włodka. Niektórzy widzowie nie zauważyli nawet różnicy.

"Ida" w starej kamienicy

Patryk Jaki zaliczył niemałą wtopę, kiedy okazało się, że pokaźną biblioteczkę, na tle której przemawiał podczas kampanii wyborczej, miała za sobą także Agata Kulesza w serialu TVN "Pułapka". A imponujący księgozbiór wcale nie należy do niego, tylko do właściciela mieszkania, które każdy może wynająć.
Patryk Jaki na tle biblioteczki, która była także tłem serialu "Pułapka".
Patryk Jaki na tle biblioteczki, która była także tłem serialu "Pułapka". Fot. Facebook.com /Patryk Jaki; kadr z "Pułapka" prod. TVN 2018

O tym, jak ważna jest lokalizacja, która stanie się później rozpoznawalnym mieszkaniem bohaterów filmu, najlepiej wiedzą location skauci. To w ich rękach ląduje scenariusz i to ich zadaniem jest znalezienie najlepszego tła do filmu.
Magda Wujec-Kot
kierownik produkcji serialu "Pierwsza miłość"

Wyszukiwaniem lokacji zajmuje się location scout, scenograf i II kierownik produkcji. Dobieramy je w oparciu o znajomość tkanki miejskiej i okolic oraz znajomości scenariusza.

Czasami trzeba się naprawdę naszukać: żeby w tle był cmentarz albo wiatraki. I czasami zajmuje to nawet kilka miesięcy.
– Wsiada się w auto i szuka się krajobrazu, który jest potrzebny do konkretnego filmu. Mieszkania do "Idy" szukaliśmy bardzo długo. Miałam dokumentację chyba z 20 mieszkań – opowiada nam Agnieszka Wasiak, producent i członek zarządu Lava Films. Przy "Idzie" pracowała z ramienia producenta filmu – Opus Film.
Wreszcie udało się znaleźć mieszkanie do "Idy" w starej kamienicy. Zajmował je znajomy właściciela. Przeprowadził się. – Właściciel dał nam klucze i pozwolił w jakiś sposób adaptować to mieszkanie. To było bądź co bądź jakimś tam samograjem. Nie musieliśmy walczyć ze współczesnymi elementami, bo ich nie było zbyt wiele – opowiada Agnieszka Wasiak.
Czasem, by znaleźć odpowiednią lokalizację, warto wybrać się w długą podróż, nawet na drugi koniec Polski. Przemek Żyłka, kierownik produkcji serialu "Znaki", przyznaje, że poszukiwania odpowiedniej lokalizacji są kluczem do sukcesu.
– Nie ma bowiem gotowych obiektów. Trzeba wsiąść do samochodu i jeździć  ze scenariuszem w ręku. Dzięki temu poznaje się specyfikę danego regionu i trafia się w miejsca, których się szuka Przemek – mówi.
"Kiepscy" się przenieśli
Czasami po latach reżyser dochodzi do wniosku, że warto zmienić lokalizację serialu. Powody mogą być różne: oszczędności lub narzekania sąsiadów.
Tak było z serialem "Świat według Kiepskich". Każdy kojarzył długi korytarz i toaletę, pod drzwiami której spotykał się Ferdek z Paździochem. – Pierwszych 77 odcinków zostało nagranych w prawdziwej kamienicy znajdującej się we Wrocławiu na rogu ulic Podwale i Dworcowej. Mieszkanie Kiepskich o metrażu około 200 metrów znalazł słynny scenograf Tadeusz Kosarewicz – opowiada Paulina Wajdziak z produkcji serialu "Świat według Kiepskich".
Po kilkunastu latach nagrania przeniesiono do hali zdjęciowej w Bielanach Wrocławskich, gdzie postawiono scenografię.

Zostaw klucze i wyjdź

W znalezieniu odpowiedniego lokum, które stanie się scenerią filmu czy reklamy, pomocne są agencje. Pośredniczą one w wynajmie. W ten sposób ułatwiają życie producentom i pomagają właścicielom, którzy chcą, by ich apartament zaistniał na szklanym ekranie.
Jedna z nich na stronie internetowej informuje, że do założenia portalu natchnął ich pewien popularny serial, w którym po raz kolejny zobaczyli apartament pewnego celebryty. "Czyżby w Polsce brakowało dużych, fajnie urządzonych apartamentów, które mogłyby służyć jako lokacje do spotów reklamowych, seriali telewizyjnych i sesji zdjęciowych? Nie!" – zapewniają właściciele firmy.
Nieruchomość, która może zagrać w filmie, powinna mieć co najmniej 80 metrów, najlepiej gdyby znajdowała się na parterze. Dobrze, jeśli jej właściciele są otwarci na zmiany i ewentualne remonty.
– Bardzo często dostosowujemy wnętrze do potrzeb scenariusza. Zdarza się, że budujemy dekorację w wynajętym wnętrzu od podstaw – tłumaczy nam Magda Wujec-Kot, kierownik produkcji serialu "Pierwsza miłość".
Jakie jeszcze czynniki brane są pod uwagę ze strony produkcji? – Powierzchnia, wysokość sufitów, czas dojazdu z bazy firmy, cena, estetyka wnętrza, dopasowanie do potrzeb scenariusza, indywidualne preferencje reżysera – dodaje Magda Wujec-Kot, kierownik produkcji serialu "Pierwsza miłość".
Jeśli już właściciele zamieszczą swoje mieszkanie w bazie, to powinni liczyć się z częstymi wizytami ekip filmowych. A jeśli już zdecydują się je wynająć, to najlepiej, gdyby na pewien czas je opuścili. A to dlatego, że po domu będzie kręcić się nawet kilkanaście osób. No i ważne, by zabrali ze sobą zwierzęta. Najlepiej po prostu zostawić wszystko pod opieką kierownika produkcji i wyjść.
Najlepiej płaci się za reklamy
Ile można zarobić wynajmując mieszkanie lub dom? – Nie da się tego zdefiniować. Jest wiele czynników, które trzeba wziąć pod uwagę dokonując wyceny. Inaczej kosztuje wynajem starej szopy w lesie, a inaczej domu bogatego biznesmena – odpowiada Przemek Żyłka, kierownik produkcji serialu "Znaki".
Bardziej konkretna jest Wujec-Kot: – Jeśli chodzi o obiekty zewnętrzne to od 300 do kilkudziesięciu tysięcy złotych – odpowiada.
– Jeżeli mówimy o tygodniu, to może to być od 500 złotych za dzień, ale i 5 tysięcy za jeden dzień. Zdarza się nawet i 10 tysięcy złotych – mówi Agnieszka Wasiak.
Najlepiej płatne są reklamy, najmniej można zarobić na ambitnych filmach fabularnych. Choć przecież później można się pochwalić, że akcja oskarowej "Idy" rozgrywa się w moim mieszkaniu, a jedna z bohaterek w końcowej scenie skacze przez moje okno.
Niektórzy – chociaż bardzo rzadko – zgadzają się wynająć mieszkanie za darmo, najczęściej to zamożni ludzie albo tacy, którym zależy na tym, by czasami przyjść na plan i porozmawiać sobie z aktorami.