Kuba Błaszczykowski zamyka usta krytykom. Piękną bramką uratował nam honor

Kuba Błaszczykowski przepiękną bramką zamknął usta krytykom. Udowodnił, że wciąż może być solidnym wsparciem dla drużyny.
Kuba Błaszczykowski przepiękną bramką zamknął usta krytykom. Udowodnił, że wciąż może być solidnym wsparciem dla drużyny. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Wielu kibiców postawiło już krzyżyk na Kubie Błaszczykowskim, dowodząc, że jeśli nie gra w klubie, to nie ma dla niego miejsca w reprezentacji. Pięknym golem na 2:3 w meczu z Portugalią Błaszczykowski pokazał jednak, że wciąż stać go w reprezentacji na wiele.

Jerzy Brzęczek zaskoczył wszystkich i wystawił w czwartek drużynę bez swojego siostrzeńca w wyjściowym składzie. Dlatego, że Kuba Błaszczykowski nie gra na co dzień w klubie i nie jest w najlepszej formie. Na ławce zasiadł też Kamil Grosicki.

Te roszady kadrowe jednak nie pomogły kadrze. Choć w spotkaniu Ligii Narodów z Portugalią zaczęliśmy od zdobycia bramki, to odpowiedź rywali była bolesna. Portugalczycy zdobyli trzy gole (jeden samobójczo zdobył im Kamil Glik...) i długo utrzymywał się wynik 1:3.

Jednak ci, którzy postawili na Kubie Błaszczykowskim krzyżyk, nie mieli racji. Siostrzeniec Jerzego Brzęczka (oskarżanego o nepotyzm przy ustalaniu składu) wszedł z ławki rezerwowych i przepiękną bramką zamknął usta krytykom.

Dał też w ostatnich minutach nadzieję na remis w spotkaniu z Portugalią. Do tego jednak zabrakło trochę szczęścia i sporo umiejętności. Polska przegrała z Portugalią 2:3.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...