
Marek Suski to jeden z najbarwniejszych polityków PiS. Na swoim koncie ma sporo wypowiedzi, które śmieszą internautów. Tym razem padły słowa, w których trudno znaleźć logikę. Dotyczą sensu odkupienia przez państwo lotniska w Radomiu.
REKLAMA
– Polacy latają na południe Europy i do Afryki, więc lotnisko na południe od W-wy jest najlepszym rozwiązaniem – wyjaśnił sensowność zakupu lotniska przez państwową firmę Marek Suski. Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze kupiło lotnisko w Radomiu za 12,7 mln zł. Umowę w tej sprawie podpisał kilka godzin później premier Mateusz Morawiecki.
Jego słowa skomentował już mecenas Roman Giertych. "Rozumiem, że lotniska w Łodzi, w Mińsku Maz. i w Płocku, aby latać w pozostałe kierunki. Gdyby głupota mogła latać niektórzy nie potrzebowaliby lotnisk" – zauważył Giertych.
Przypomnijmy, port lotniczy w Radomiu z kretesem zbankrutował. A po upadku przejęło go państwowe przedsiębiorstwo Porty Lotnicze.
Dotychczas lotniskiem zarządzały władze Radomia. Cały projekt pochłonął 120 mln złotych. W 2017 roku obsłużyło mizerne 11 tysięcy pasażerów. To 9 razy mniej niż maleńki port w Szymanach, położony 10 km od Szczytna i 56 km od Olsztyna.
Ostatni rejsowy samolot odleciał z Radomia jesienią 2017 r., od tej pory czasem lądują tam niewielkie prywatne maszyny. To za mało, by lotnisko zarabiało, tym bardziej, że zatrudnia ponad 100 osób, a jego utrzymanie pochłania kilka milionów rocznie.
