Beata Mazurek i Tomasz Poręba z PiS pokazali, jak bardzo ich partia boi się PSL w wyborach samorządowych.
Beata Mazurek i Tomasz Poręba z PiS pokazali, jak bardzo ich partia boi się PSL w wyborach samorządowych. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

Polskie Stronnictwo Ludowe w wyborach samorządowych walczy o podobny elektorat, co Prawo i Sprawiedliwość. I wygląda na to, że partia rządząca boi się tego starcia. – PSL powinno zostać wyeliminowane z życia publicznego – powiedziała we wtorek rozemocjonowana rzeczniczka PiS i wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek.

REKLAMA
Na tym nie koniec. W podobnym tonie wypowiedział się szef sztabu wyborczego PiS Tomasz Poręba. – Tak naprawdę kurtyna opadła, jeśli chodzi o PSL. Dzisiaj wiemy, że są to ludzie, którzy w czasach rządów PO, pod rękę z liberałami, z PO przeprowadzili najbardziej szkodliwe, najbardziej złe z punktu widzenia obywateli reformy, a więc reformę podwyższającą wiek emerytalny oraz reformę OFE – przekonywał.
Zdaniem Poręby, stawką wyborów samorządowych będzie zadecydowanie między PSL, które "działał na szkodę" obywateli i którego działania "kończyły się aferami lub działaniami organów ścigania" a PiS, które w przypadku polskiej wsi "w sposób szczególny dotrzymuje słowa".
Tymczasem okazuje się, że Polacy byli bardziej dumni z własnego kraju za rządów Platformy Obywatelskiej i ludowców. Wskazuje na to najnowsze badanie przeprowadzone dla serwisu Ciekaweliczby.pl na panelu Ariadna.
źródło: Polsat News