
Dotychczasowy wójt gminy Daszyna Zbigniew W. mimo przebywania w areszcie wystartował w ostatnich wyborach samorządowych. Mało tego, wygrał pierwszą turę i za dwa tygodnie stanie do ostatecznego boju o reelekcję. Jeżeli wygra, ślubowanie złoży... w więzieniu.
REKLAMA
Przypomnijmy, Zbigniew W. do aresztu trafił w maju. Prokuratura oskarża go o kierowanie grupą przestępczą wyłudzającą dopłaty do produkcji rolnej z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Łęczycy. Podejrzany jest łącznie o 92 przestępstwa. Jednak w ostatnich latach pozyskał dla gminnych przedsięwzięć prawie 50 milionów złotych dofinansowania, co zapewne przesądziło o dobrym wyniku w pierwszej turze.
– Jeśli wygra, to będzie musiał złożyć ślubowanie w areszcie, albo przewiozą go w kajdankach do urzędu – mówi żona wójta. – Mąż nie planuje szczególnej kampanii (przed drugą turą – red.). Wcześniej wydał gazetkę informacyjną. Tu się urodził i wychował. Wszyscy go znają i wiedzą, jakim jest człowiekiem, dlatego na niego zagłosowali – podkreśla.
Aby objąć stanowisko wójta należy złożyć wobec rady gminy ślubowanie. W tym celu komisarz wyborczy zwołuje sesję rady w ciągu 7 dni od dnia ogłoszenia zbiorczych wyników wyborów wójtów na obszarze kraju.
Nie wiadomo jednak, czy w razie wygranej Zbigniew W. będzie mógł objąć fotel wójta. W podobnym przypadku, do jakiego doszło w gminie Oława, do rządzenia premier wyznaczył komisarza.
źródło: wp.pl
