Roman Giertych uważa, że połączone siły Koalicji Obywatelskiej i PSL mogą odebrać PiS władzę w Polsce.
Roman Giertych uważa, że połączone siły Koalicji Obywatelskiej i PSL mogą odebrać PiS władzę w Polsce. fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Po stronie opozycji jest tylko jedna formacja zdolna wygrać z PiS i jest to formacja Grzegorza Schetyny – napisał na swoim fanpage’u na Facebooku Roman Giertych. I dodał, że naturalnym kandydatem opozycji na prezydenta jest Donald Tusk. W ocenie Giertycha Koalicja Obywatelska musi też dojść do porozumienia z PSL.

REKLAMA
Przy okazji Giertych nie szczędził krytyki tym, którzy mają inny pogląd na tę sprawę. "Rozumiem ambicje wielu osób, którym marzyło się, że to one będą jednoczycielami opozycji (Kijowski, Frasyniuk, Biedroń), ale ta kwestia jest rozstrzygnięta. Każdy dziś kto atakuje Schetynę lub Tuska, który wydziwia nad tym lub innym elementem (nie mówię tutaj o rzetelnej krytyce), albo który próbuje tworzyć po stronie opozycji nową inicjatywę jest zwyczajnie poplecznikiem Jarosława Kaczyńskiego" – napisał.
"Może być też zwykłym narzędziem PiS, w przypadku, gdy jego działania są podyktowane strachem przed czymś lub korupcją polityczną. A może być użytecznym głupcem, ale konsekwencje są identyczne. Brutalna prawda jest taka, że kto nie jest w obozie zjednoczonej opozycji, to działa na rzecz Kaczyńskiego, Macierewicza, Szydło, Morawieckiego etc."– dodał.
Jedyny wyjątek Giertych zrobił dla PSL "ze względu na specyfikę wiejskiego elektoratu", ale według niego Ludowcy także powinni dołączyć do Koalicji Obywatelskiej. "Wybory samorządowe pokazały bowiem, że KO i PSL biorą razem większość mandatów" – podsumował.
Plan Romana Giertycha może oczywiście nie wypalić. Tym bardziej, że jak wynika z nowego sondażu, bardzo wielu Polaków nie chce powrotu Donalda Tuska do polityki krajowej.