Stowarzyszenie Chrońmy Nasze Dzieci postanowiło wykorzystać drugą turę wyborów w Krakowie i uderzyć w Jacka Majchrowskiego.
Stowarzyszenie Chrońmy Nasze Dzieci postanowiło wykorzystać drugą turę wyborów w Krakowie i uderzyć w Jacka Majchrowskiego. Zrzut ekranu z Facebook.com / stopseksualizacjidzieci

Stowarzyszenie Chrońmy Nasze Dzieci postanowiło wykorzystać drugą turę wyborów w Krakowie, żeby wypromować swoje postulaty. Ich spot uderza nie tylko w osoby LGBT, ale także w obecnego prezydenta stolicy Małopolski Jacka Majchrowskiego, który już w niedzielę zmierzy się z Małgorzatą Wassermann z PiS.

REKLAMA
Stowarzyszenie Chrońmy Nasze Dzieci z Wrocławia przed drugą turą wyborów postanowiło zaszokować i zareklamować swoją akcję "Stop seksualizacji dzieci". Jego nową odsłoną jest spot opublikowany na Facebooku. Przedstawiono na nim rysunkową wersję biura Jacka Majchrowskiego, w którym prezydent podpisuje dokumenty podsuwane mu przez przerysowaną grupę przedstawicieli osób LGBT.
W tle słyszymy głos lektora, który mówi:

Czy wiesz, że samorządy przekazują środki publiczne na wsparcie inicjatyw, które prezentują wzorce odmienne od przyjętych w polskim systemie prawnym? Beneficjentami stają się podmioty, które podważają regulacje dotyczące m.in. małżeństwa i rodziny, korzystając przy tym z pieniędzy rozdysponowanych przez samorządy. Czy wiesz, że w 2017 roku prezydent miasta Krakowa udzielił honorowego wsparcia, przyznając partnerstwo miasta Krakowa dla Marszu Równości? 4 listopada wybierzmy nowego prezydenta Krakowa. Chrońmy nasze dzieci przed lewicowym radykalizmem, póki nie jest za późno.

Być może stowarzyszenie chciało pójść w ślady PiS, którego politycy przed pierwszą turą wyborów wypuścili szokujący i ksenofobiczny spot o uchodźcach. Film rozszedł sie w mediach z prędkością błyskawicy. Możliwe, że na podobny efekt liczą autorzy spotu z Majchrowskim.
Film na Facebooku skomentował Jakub Majmurek, publicysta związany ze środowiskiem "Krytyki Politycznej". "Jak widać spotem o uchodźcach prawica nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Mam tylko nadzieję, że kampania Małgorzaty Wassermann i innych kandydatów Zjednoczonej Prawicy zakrztusi się tym homofobicznym ściekiem i w drugiej turze klęska będzie miażdżąca" – napisał dziennikarz.
4 listopada Jacek Majchrowski, popierany m.in. przez KO, SLD i PSL zmierzy się z Małgorzatą Wassermann z PiS.