Mieszkańcy Moskwy otoczyli "żywym łańcuchem" jej centrum wzdłuż Sadowego Kolca (śródmiejska obwodnica o długości 16 km), manifestując w ten sposób m.in. sprzeciw przeciwko ewentualnej falsyfikacji wyborów, a tak naprawdę - sprzeciw przeciwko Putinowi. Obyło się bez poważniejszych ekscesów.
REKLAMA
Jeszcze wczoraj sondaże przedwyborcze były jednoznaczne:
Wiktor Bater: Nie będzie drugiej tury wyborów
Wiktor Bater: Nie będzie drugiej tury wyborów
"Weźmy się za ręce, aby nie zginąć w pojedynkę" - pod takim hasłem Rosjanie protestują przeciwko Władymirowi Putinowi.