To nie Donald Tusk gratulował Jarosławowi Kurskiemu...
To nie Donald Tusk gratulował Jarosławowi Kurskiemu... Fot. Jan Rusek / Agencja Gazeta

Każdemu zdarzają się pomyłki. W dobie fejk newsa i fałszywych kont w mediach społecznościowych czasem trudno odróżnić, co jest prawdziwe, a co nie. Ofiarą takiego udawanego konta padł szef "Gazety Wyborczej" Jarosław Kurski. Wziął na serio wpis osoby podszywającej się pod Donalda Tuska.

REKLAMA
"Dziękuję Donaldzie za słowa, których adresatem jest cały zespół Gazety Wyborczej. Dziś w PL obrona liberalnej demokracji, wolności słowa i praw człowieka, wymaga charakteru. Ani Tobie ani nam go nie brakuje, o czym na co dzień świadczą złe emocje tzw. drugiej strony" – napisał na Twitterze Jarosław Kurski.
Szef "Gazety Wyborczej" wziął na serio wpis DonaldaT75296330, który w serwisie widnieje po prostu pod imieniem i nazwiskiem szefa Rady Europejskiej.
Ale jego konto nie jest oficjalnym kontem Donalda Tuska. Osoba posługująca się tymi danymi jedynie udaje byłego premiera, na co nabrał się Kurski. Sam DonaldT75296330 skomentował w dość żartobliwy sposób wpis szefa "Wyborczej" na swoim profilu na Twitterze.
Dziennikarze mediów publicznych także nie omieszkali skomentować "wpadki" naczelnego "GW".
"To jest super wtopa! Jarosław Kurski nabity w butelkę pochwałą od fejkowego konta Donalda Tuska: 'Charakteru nam nie brakuje o czym świadczą złe emocje drugiej strony'. Jakie złe emocje? My tu ze śmiechu pękamy..." – napisał Marzena Paczuska. W podobnym tonie podsumował wpis Kurskiego główny "śmieszek" dobrej zmiany Ryszard Makowski.
Jarosław Kurski nie odniósł się na razie do sprawy. Warto wspomnieć, że jego konto na Twitterze obserwuje ponad 100 tysięcy osób.