Najman pozwał TVP. Twierdzi, że stracił przez telewizję 1,5 mln zł

Marcin Najman pozwał TVP. Ocenia, że jako organizator Narodowej Gali Boksu mógł stracić przez publicznego nadawcę  1,5 mln zł.
Marcin Najman pozwał TVP. Ocenia, że jako organizator Narodowej Gali Boksu mógł stracić przez publicznego nadawcę 1,5 mln zł. Fot. Facebook / Marcin Najman
Marcin Najman twierdzi, że na organizacji Narodowej Goli Boksu w maju mógł stracić nawet półtora miliona złotych. Wszystko – jak twierdzi – z winy Telewizji Polskiej, która miała nie wywiązać się z ustaleń kontraktowych. Pięściarz twierdzi, że nie zastosowała lub zastosowała wadliwie geoblokadę i galę oglądali za darmo widzowie poza granicami Polski.

Poza granicami Polski gala miała być dostępna w systemie Pay Per View (20 dolarów za dostęp) wyłącznie na stronie narodowagalaboksu.pl. Według Najmana, gala była na żywo dostępna na całym świecie na stronie internetowej TVP i w przekazie telewizyjnym. W rezultacie, jak ocenia, jego spółka poniosła z tego tytułu gigantyczne straty – około 1,5 mln zł.

– Niestety TVP idzie w zaparte, a słowa nowego szefa sportu, cytuję: "że to stek bzdur", przelały czarę goryczy. Złożyłem pozew przeciwko TVP, ze względu na niewykonanie przez nich umowy. Straty mojej spółki ND Promotion z tego tytuł są bardzo duże, ale prędzej czy później będą wyrównane – powiedział Najman "Faktowi".

"Na kompromitacji tej imprezy traci cała dyscyplina" – tak Narodową Galę Boksu na PGE Narodowym skomentował Tomasz Ratajczak, znawca, pasjonat i historyk boksu. Święto boksu zorganizowane w ramach obchodów 100-lecia niepodległości także inni komentatorzy określili mianem blamażu.

Najman przyjął potężną dawkę hejtu. "Słyszałem Polski Podatniku, że sfinansowałeś jakiś cyrk na Stadionie Narodowym? Pajace udawali boks, Amerykanka udawała polską senator (gala odbyła się pod patronatem Anny Marii Anders), Górniak udawała Pocahontas. Cóż, gratulacje" – skomentował widowisko jeden z użytkowników Twittera. 


Sam Marcin Najman dopełnił kompromitacji: także bił się na gali, ale walczył też z kontuzją barku i przegrał z anonimowym bokserem z Łotwy Rihardsem Bigisem.

źródło: "Fakt"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...