
Na stronie internetowej Białego Domu pojawiła się petycja, której autor domaga się odwołania ambasador USA Georgette Mosbacher. Jak dotąd zebrano pod nią ponad dwa tysiące głosów poparcia, ale potrzeba o wiele więcej, żeby Biały Dom rozpatrzył wniosek.
REKLAMA
"Apelujemy o natychmiastowe odwołanie ambasador Mosbacher z funkcji i zastąpienie jej przez osobę, która nie będzie ingerować w żadne decyzje demokratycznie wybranego polskiego rządu, a tym samym umożliwi odbudowanie wzorowych relacji między nasze kraje" – napisał autor petycji w sprawie odwołania ambasador USA w Polsce.
Kim jest autor? Tego nie wiadomo – podpisał się jako MC. Petycja została zamieszczona na stronach Białego Domu. Żeby została rozpatrzona przez amerykańską administrację, w ciągu miesiąca musi zostać zebranych pod nią co najmniej 100 tysięcy podpisów. Trochę jeszcze brakuje, w ciągu tygodnia zebrano niewiele ponad 2 tysiące głosów.
Petycja ma związek z wypowiedziami Georgette Mosbacher, która stanęła w obronie wolności mediów w Polsce. Ambasador USA napisała w tej sprawie nawet list do Mateusza Morawieckiego, ale środowiska prawicowe większą wagę przykładały do literówki w nazwisku premiera, niż do uwag przedstawiciela Stanów Zjednoczonych.
źródło: White House
