Fot. Grzegorz Dąbrowski / Agencja Gazeta

Bilboard z napisem "Żydzi mają synagogę, a nasze firmy nie dostały kasy!" zawisł w Dąbrowie Tarnowskiej. To reklama najnowszego numeru lokalnego pisma wydawanego przez Roberta Kądzielawę, radnego powiatowego PiS i byłego kandydata do Sejmu.

REKLAMA
O co chodzi w haśle z billboardu? Wiosną zakończono remont synagogi w Dąbrowie Tarnowskiej, którą uważa się za perłę architektury judaistycznej na szlaku Chasydów Powiśla Dąbrowskiego. Groziło jej zawalenie, więc wojewoda małopolski przekazał nieruchomość gminie Dąbrowa Tarnowska i tym samym umożliwił renowację.
Nie wszyscy jednak są zadowoleni, że synagogę udało się odremontować. Lokalne pismo "Prawdę mówiąc" wydawane przez Roberta Kądzielawę pyta w sondzie na swojej stronie internetowej: "Czy renowację synagogi żydowskiej powinni sfinansować przede wszystkim Polacy, Żydzi czy też Niemcy?".
- Mnie takie hasło kojarzy się z różnymi paskudnymi napisami na murach, które, niestety, wciąż można spotkać na naszych ulicach. To taka sama retoryka. Ta odnowiona synagoga to perełka, która dzisiaj jest jedną z wizytówek Małopolski - komentuje napis z billboardu Roman Ciepela, wicemarszałek Małopolski.
Sam działacz PiS jest zdania, że hasło "Żydzi mają synagogę, a nasze firmy nie dostały kasy" to dobra reklama pisma. Nie razi go fakt, że większość środków na remont synagogi pozyskano z funduszy unijnych.

Źródło: Gazeta.pl