Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna podobno już rozdziela ministerialne stanowiska, choć nie może być pewien zwycięstwa.
Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna podobno już rozdziela ministerialne stanowiska, choć nie może być pewien zwycięstwa. Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta

Kilku polityków Platformy Obywatelskiej miało dostać od Grzegorza Schetyny dosyć nietypowe i odważne propozycje. A były to obietnice objęcia... stanowisk ministerialnych w nowym rządzie Platformy Obywatelskiej.

REKLAMA
Jak donosi tygodnik "Wprost", Grzegorz Schetyna już dzieli skórę na niedźwiedziu i niektórym politykom swojej partii proponuje fotele w ministerstwach, gdy tylko Platforma Obywatelska rzekomo przejmie władzę na jesieni przyszłego roku.
– Zadzwoniłem do Bogdana Zdrojewskiego i pytam go, czy będzie startował do Parlamentu Europejskiego. A on, że nie, bo Schetyna obiecał mu, że zostanie ministrem – tak dziennikarce tygodnika miał powiedzieć jeden z brukselskich polityków.
Nie tylko były minister kultury i dziedzictwa narodowego miał dostać podobną propozycję. Według informatorów gazety, dostał ją również Krzysztof Brejza – młody polityk PO, członek komisji badającej sprawę Amber Gold i autor akcji pisania interpelacji do organów rządowych, po której wyciągane są niekorzystnych dla Zjednoczonej Prawicy fakty i dane.
Schetyna miał docenić Brejzę po przesłuchaniu Donalda Tuska, podczas którego ten bronił byłego premiera, ale nie wprost. – Zamiast mu realnie przyjść na ratunek, pokazał tylko, że poziom jego pytań jest taki jak pozostałych członków komisji – mówi rozmówca gazety. Młody polityk miałby objąć stanowisko ministra sprawiedliwości.
Jest jednak jeden zgrzyt. Na ten fotel przymierzany miał być Roman Giertych, który reprezentuje wielu polityków PO jako adwokat.Taka obietnicę miał złożyć Donald Tusk. Jednak jak twierdzi informator "Grzegorz za Giertychem nie przepada".
Źródło: "Wprost"