Stan zagrożenia "o znamionach klęski żywiołowej" w Szczyrku. Miasto zwołało sztab kryzysowy

Burmistrz Szczyrku ogłosił stan klęski żywiołowej. (zdjęcie ilustracyjne).
Burmistrz Szczyrku ogłosił stan klęski żywiołowej. (zdjęcie ilustracyjne). Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
Czegoś takiego tej zimy w Polsce jeszcze nie było. Burmistrz Szczyrku najpierw ogłosił stan klęski żywiołowej, który obowiązuje w sobotę od godziny 15.00. Potem podano, że to "stan zagrożenia o znamionach klęski żywiołowej". "Zwołany został sztab kryzysowy w celu rozwiązania ogromnych problemów, związanych z bardzo obfitymi opadami śniegu, tym samym z odśnieżaniem i udrażnianiem dróg wojewódzkich, powiatowych i gminnych" – informuje Miasto Szczyrk Na Facebooku.


"Dziennik Zachodni" donosi, że dojazd do Szczyrku został całkowicie sparaliżowany. "Takiego oblężenia miasto nie przeżywało od dawna. Kierowcy utknęli na DW 942, porzucili samochody. Służby nie radzą sobie z obfitymi opadami śniegu i zamieciami" – czytamy w relacji.
Śląski portal Silesion: "Śniegu spadło tak dużo, że służby nie nadążają z odśnieżaniem. Problem dotyczy ni tylko dróg gminnych. Niewiele lepiej jest na trasach powiatowych i wojewódzkich".

Burmistrz Szczyrku najpierw ogłosił stan klęski żywiołowej w mieście. Po pewnym czasie komunikat zmieniono, pojawiła się aktualizacja: "stan zagrożenia o znamionach klęski żywiołowej".

Podano jednak, że Komendant Wojewódzki Policji kieruje do Szczyrku dodatkowe siły w celu udrożnienia drogi. Komenda Wojewódzka w Katowicach podaje, że źródłem zakorkowania ruchu "jest nieodpowiedzialna postawa osób, które zostawiły samochody w pasie drogowym w pobliżu gondoli". "Najpierw apelowaliśmy, żeby nie zostawiać samochodów na poboczach. Ale to, co dziś kierowcy zrobili, to przechodzi wszelkie pojęcie. Każdy chce przy wyciągach parkować. Ale tam nie ma miejsca. Mam nadzieję, że policja ukarze tych kierowców, tak by na przyszłość parkowali zgodnie z przepisami. Mamy też problem z firmą, która odśnieża drogę wojewódzką. Nie dali rady" – wyjaśniał burmistrz Antoni Byrdy. Jego słowa cytuje katowicka "Wyborcza". Przypomnijy, dzień wcześniej w Szczyrku szusował prezydent Andrzej Duda. Już wtedy niektórzy internauci narzekali na korki.

Ostrzeżenia płyną też ze Zwardonia. "Totalna katastrofa panuje w chwili obecnej w Zwardoniu! Mieszkańcy są odcięci od świata. Wszystkie drogi są zasypane śniegiem i od kilkunastu godzin brak jakichkolwiek służb" – podaje Radio Bielsko.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...