Zaskakująca reakcja PiS na "wyjaśnienia"NBP. Mazurek zapowiada poparcie projektu PO

Beata Mazurek zapowiedziała – jeśli nie będzie przeszkód formalno-prawnych – poparcie projektu ustawy autorstwa PO o jawności zarobków w Narodowym Banku Polskim.
Beata Mazurek zapowiedziała – jeśli nie będzie przeszkód formalno-prawnych – poparcie projektu ustawy autorstwa PO o jawności zarobków w Narodowym Banku Polskim. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Mogło się wydawać, że PiS będzie broniło NBP jak niepodległości. Prezes banku Adam Glapiński to w końcu od wielu lat bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego. Jednak reakcje w PiS na środową konferencję prasową NBP są chłodne. Zaskakują zwłaszcza słowa rzeczniczki partii Beaty Mazurek.

Mało tego, doszło do niespotykanej sytuacji. Partia zadeklarowała, że gotowa jest poprzeć projekt Platformy Obywatelskiej w sprawie zarobków w banku.

– Jeżeli nie będzie przeszkód formalno-prawnych, z pewnością poprzemy projekt ustawy autorstwa PO ws. jawności zarobków w NBP. Dzisiejsza konferencja NBP nie wyczerpuje tematu – powiedziała Beata Mazurek w reakcji na konferencję prasową NBP. Mazurek powiedziała dziennikarzom w Sejmie, że nie satysfakcjonują jej wyjaśnienia Narodowego Banku Polskiego w sprawie wysokości zarobków.

Innym politykiem PiS, który skrytykował, a nawet wykpił wymijające wypowiedzi Ewy Raczko, zastępcy dyrektor departamentu kadrowego NBP, był senator Jan Maria Jackowski. Jednak wypowiedź tak wysokiego rangą polityka PiS jak Beata Mazurek każe przypuszczać, że była ona konsultowana z prezesem Jarosławem Kaczyńskim.

Co wiadomo o zarobkach w NBP
Nie usłyszeliśmy żadnych konkretów o zarobkach Martyny Wojciechowskiej. Ewa Raczko, zastępca dyrektora departamentu kadr, zaprzeczyła, że zarabia ona w banku kwotę, o jakiej informowały media, czyli 65 tys. zł. 

Raczko powiedziała co prawda, ile dostają w NBP dyrektorzy – ponad 30 tys. zł – ale nie chciała ujawnić, ile zarabia Wojciechowska, przedstawiana jako jedna z najbliższych współpracowniczek Adama Glapińskiego. Warto dodać, że na konferencji nie pojawił się ani Glapiński, ani Wojciechowska, której domniemane zarobki zbulwersowały opinię publiczną.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...
WOJCIECH SADURSKIWOJCIECH SADURSKI

"Oskarżenie przez TVPiS jest potężnym przyznaniem się do bezradności argumentacyjnej...". Jak podały media, znalazłem się w znakomitym gronie osób, które TVPiS zamierza ścigać karnie za opinie, dotyczące związku między uprawianą przez tę telewizję propagandą a stworzeniem atmosfery, sprzyjającej mordowi w Gdańsku...

"Jesteście wypier****". [b]Dziennikarz opowiada nam, jak wygląda praca w TVP[/b]
POLECAMY

"Jesteście wypier****". Dziennikarz opowiada nam, jak wygląda praca w TVP

[b]Owsiak nie puści tego płazem TVP. [/b]"Przez dwa lata to były programy nienawiści"

Owsiak nie puści tego płazem TVP. "Przez dwa lata to były programy nienawiści"