
Reklama.
Z projektu ustawy, który złożyło PiS w Sejmie, wynika, że media publiczne dostaną 1,26 mld zł rekompensaty. "Projektowana ustawa ma zapewnić rekompensatę z ubytku, który wynika z nieuiszczania opłat abonamentowych przez osoby ustawowo zwolnione od tego obowiązku w latach 2018 i 2019" – argumentowali wnioskodawcy.
Ile z tej kwoty dostanie TVP? Tego w projekcie ustawy nie wyszczególniono. Wyobrażenie może dać poprzednia tego typu sytuacja: wtedy TVP wzięła lwią część. Z 980 mln zł przyznanych z tego tytułu pod koniec 2017 roku publiczna telewizja otrzymała 860 mln zł, Polskie Radio - 62,2 mln zł, a 17 rozgłośni regionalnych Polskiego Radia - 57,8 mln zł.
Telewizja Polska, Polskie Radio i ośrodki regionalne Polskiego Radia dostały 980 mln zł z budżetu państwa jako rekompensatę za wpływy z abonamentu radiowo telewizyjnego, nieuzyskane w latach 2010-2017 wskutek zwolnień niektórych grup społecznych z jego płacenia.
Ponadto TVP uzyskała w połowie 2017 roku pożyczkę z Funduszu Reprywatyzacyjnego, wchodzącego w skład Skarbu Państwa.
Jacek Kurski wciąż ubolewa jednak nad kondycją finansową swojego medium. – Z przykrością stwierdzam, że po trzech latach dobrej zmiany wciąż nie ma ustawowego rozwiązania problemu finansowania mediów publicznych. Cały czas działamy w oparciu o rozwiązania doraźne – stwierdził w wywiadzie dla "Sieci".
– To jest kłopotliwe, bo przecież pokazaliśmy, że skutecznie odbudowujemy potęgę telewizji publicznej, a przed nami dwie kampanie wyborcze, których profesjonalna obsługa wymaga pieniędzy – powiedział prezes TVP w wywiadzie dla tygodnika braci Karnowskich.