To przez organizację Barbórki ze striptizerem miał stracić swoje stanowisko Radosław Bartosik.
To przez organizację Barbórki ze striptizerem miał stracić swoje stanowisko Radosław Bartosik. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Radosław Bartosik, wiceszef PGNiG, został odwołany. Spółka nie podaje konkretnego powodu jego dymisji, ale portal Onet.pl twierdzi, że chodzi o organizację Barbórki ze striptizerem.

REKLAMA
Początkowo PGNiG mówiło, że za striptizera na "kobiecej" części Barbórki odpowiada firma organizująca imprezę. Ta z kolei odpierała zarzuty twierdząc, że cały program musiał zaakceptować zleceniodawca, którym było PGNiG, a dokładnie dział marketingu, którym kierował Radosław Bartosik.
Informatorzy portalu Onet.pl powiedzieli, że to właśnie Bartosik i jego dział zostali obwinieni za występ striptizera podczas uroczystości w Rzeszowie.
– Z marketingu zrobili w tej sprawie kozła ofiarnego, więc czyjaś głowa musiała polecieć. Tyle, że wcale to tak nie wyglądało, bo tak duże imprezy jak firmowa Barbórka z reguły przygotowują połączone, kilkudziesięcioosobowe zespoły z różnych działów firmy. A tu kilka osób albo nie doczytało umowy i nie dopatrzyło się tam usługi tancerza erotycznego, albo ktoś się wykazał kompletnym brakiem wyobraźni i Bartosik za to poległ – powiedział anonimowo jeden z pracowników spółki.
Tymczasem PGNiG pytana o powody odwołania przez radę nadzorczą Radosława Bartosika zasłania się tajemnicą przedsiębiorstwa.
Przypomnijmy, że rzeszowska Barbórka rozpoczęła się od mszy w katedrze. Były podziękowania i nagrody, ordery i uśmiechy, gratulacje składał nawet marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl. Później zaczęła się cześć nieoficjalna – panowie poszli do Karczmy Piwnej, a panie... świętowały oglądając występ tancerza erotycznego.
źródło: Onet.pl