Dzisiaj kolejna rocznica ludobójstwa w Hiroszimie. Niezwykłej w swej okrutności zbrodni wojennej. Jej autorzy nigdy nie stanęli przed Trybunałem Sprawiedliwości!!!

REKLAMA

Dlaczego ?

Bo zwycięzców nikt nie sądzi? Bo zbrodnia w imię miłości i demokracji, to nie zbrodnia? Bo to zbrodnia w imię pokoju? Po latach eksperymentów z różnymi środkami chemicznymi na całym świecie (np. napalmem w Wietnamie czy zubożonym uranem w pierwszej wojnie irackiej) ostoja demokracji i miłości - wg świadków, ekspertów międzynarodowych oraz uczestników - zastosowała w 2003 roku w bitwie o Faludżę, dużą część tablicy Mendelejewa na ludności cywilnej. Najczęściej wymieniane są: zubożony uran, biały fosfor oraz nowa generacja broni termicznej. Substancje te są zakazane przez wszystkie międzynarodowe konwencje!!!

Coraz częściej mówi się o irackich dzieciach urodzonych po 2004 roku - czyli rok po wkroczeniu wojsk mających szerzyć ład, miłość i pokój do tego kraju. Dzieci zdeformowanych i skrzywdzonych w nieopisanej dotąd skali. Piszę to w perspektywie Syrii czy Iranu. Czy w przyszłości będę pisał o irańskich dzieciach z pokolenia 2013?